W Barcelonie stan wyjątkowy. Lewandowski i Szczęsny muszą mieć się na baczności

2 godzin temu
"Na razie wiadomo, iż to zorganizowana grupa specjalizująca się we włamaniach do domów piłkarzy" - pisze Cadena SER. Dwóch piłkarzy FC Barcelony w ostatnich tygodniach miało włamania do swoich domów.
Piłkarze FC Barcelony zdobyli już w tym sezonie jedno trofeum. Drużyna prowadzona przez trenera Hansiego Flicka w styczniu tego roku wywalczyła Superpuchar Hiszpanii, w finale wygrywając w Arabii Saudyjskiej z Realem Madryt 3:2 (2:2).

REKLAMA







Zobacz wideo Czy trener Widzewa poukłada drużynę? Kałucki: Nie widzę tego, nie wiem co on wykombinuje



W Barcelonie biją na alarm. Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny z rodzinami muszą mieć się na baczności
Podczas gdy piłkarze FC Barcelony byli na Superpucharze Hiszpanii, dotarły do nich fatalne informacje z kraju. Okazało się, iż w domu bramkarza Joana Garcii było włamanie. Z jego mieszkania skradziono biżuterię. Pod koniec ubiegłego roku podobna przykrość spotkała Pau Cubarsiego. Podczas gdy piłkarz był na treningu, okradziono jego dom. Zabrano zegarek o wartości ok. 6 tysięcy euro. Hiszpańska sieć radiowa Cadena SER, powołując się na program radiowy "El bar de Sique Rodríguez", pisze, iż oba napady były szybkie, a ich celem była biżuteria.


Katalońska policja prowadzi śledztwo w obu tych sprawach - m.in. analizuje nagranie z kamer monitoringu ulicy, na której mieszkają Cubarsi i Garcia. Na tej samej ulicy mieszkanie ma też Lamine Yamal.
"Na razie wiadomo, iż to zorganizowana grupa specjalizująca się we włamaniach do domów piłkarzy. Katalońska policja próbuje potwierdzić, czy to ta sama grupa, choć wszystko na to wskazuje, ponieważ plan działania był identyczny i nastąpił w odstępie zaledwie kilku dni. Możliwe nawet, iż to grupa z siedzibą w Barcelonie, która dokonała serii napadów w mieście, a następnie odjechała. Nie są to typowi włamywacze, którzy w policyjnym żargonie nazywani są drobnymi złodziejami" - pisze Cadena SER.
Dziennikarka Andrea Villoria dodaje, iż złodzieje analizują otoczenie, domy i badają listy kontaktów. Nie chcą oni znaleźć nikogo w domu, bo chcą dokonać szybkiego napadu i wiedzą, iż jeżeli zostaną złapani za kradzież i przemoc, to będą mieć o wiele surowszą karę.



Zobacz także: Polacy częścią transferowego młyna. Ale nie tylko. Interweniował choćby prezydent
"W przypadku piłkarzy bardzo łatwo się tego wszystkiego dowiedzieć. Wiadomo, iż nie spotka się ich podczas meczu, więc zwykle korzystają z czasu meczowego lub treningowego. Złodzieje śledzą też media społecznościowe, dlatego ważne jest, aby monitorować to, co się do nich wrzuca. Według katalońskiej policji te zorganizowane grupy są też ekspertami w wyłączaniu kamer i alarmów" - dodaje Cadena SER.


Jedno jest pewne, piłkarze FC Barcelony, m.in. Robert Lewandowski, Wojciech Szczęsny i ich rodziny, muszą mieć się na baczności.
Idź do oryginalnego materiału