Fot. Paweł JerzmanowskiW latach 2019–2022 Pelle van Amersfoort był jedną z kluczowych postaci Cracovii. Niewykluczone, iż holenderski napastnik ponownie pojawi się na boiskach Ekstraklasy. Jak ustalił Piotr Koźmiński, kilka polskich klubów analizuje możliwość jego sprowadzenia.
Rynek napastników tradycyjnie jest jednym z najtrudniejszych obszarów każdego okna transferowego. Kluby poszukujące jakościowej „dziewiątki” często konkurują ze sobą o ograniczoną liczbę dostępnych opcji. Problem ten od tygodni dotyczy m.in. Legii Warszawa, gdzie Marek Papszun otwarcie mówił o konieczności wzmocnienia ofensywy, ale konkretów wciąż brakuje.
W tym kontekście nazwisko van Amersfoorta wraca na giełdę transferową. Holender jest w tej chwili związany kontraktem z Al-Shahania SC do 30 czerwca 2026 roku, jednak – jak przekazuje Koźmiński – istnieje możliwość wcześniejszego rozstania.
Trzeba by zapłacić kwotę odstępnego, choć nie są to jakieś wielkie pieniądze. W zasadzie takie, na które mogłoby sobie pozwolić większość naszych ligowców – zaznaczył dziennikarz.
Liczby, które wciąż działają na wyobraźnię
Podczas pobytu przy Kałuży van Amersfoort rozegrał 110 spotkań, w których zdobył 27 bramek i zanotował 11 asyst. Był jednym z filarów zespołu i zawodnikiem, którego styl gry dobrze wpisywał się w realia Ekstraklasy.
Największą część kariery spędził jednak w Holandii, w barwach sc Heerenveen, gdzie uzbierał 159 występów, strzelił 28 goli i dołożył 12 asyst.
Kto może być zainteresowany?
Koźmiński nie ujawnił nazw konkretnych klubów, które monitorują sytuację 29-latka. Analizując jednak kadry zespołów Ekstraklasy i ich aktualne potrzeby na pozycji napastnika, łatwo wskazać kilka drużyn, dla których powrót sprawdzonego ligowo snajpera mógłby być atrakcyjnym i relatywnie bezpiecznym ruchem.

2 godzin temu















