Biało-Czerwoni zakończyli zmagania w fazie grupowej koszykarskich mistrzostw świata 3x3. Polacy przegrali z Czechami 15:21 i ulegli USA 14:21. Niestety zarówno męska, jak i żeńska kadra nie powalczą w ćwierćfinale MŚ.
Polacy przystąpili do drugiego dnia rywalizacji w grupie B z bilansem 0-2. Nieznacznie ulegli Mongolii oraz Łotwie i znajdowali się w bardzo trudnej sytuacji. Tak naprawdę tylko zwycięstwo w pierwszym spotkaniu z Czechami dawało nadzieję na dalszą walkę w tym turnieju. Niestety na fazie grupowej zmagania zakończyła nasza kadra kobiet. Biało-czerwone zdołały pokonać Madagaskar, przegrały z Holandią, Azerbejdżanem i Czechami.
Drużyna prowadzona przez Piotra Renkiela była mocno podrażniona wcześniejszymi niepowodzeniami. Wtorkowe mecze mogły zakończyć się zupełnie innymi wynikami, stąd kadrowicze czuli ogromny niedosyt.
Czesi – pierwszy rywal Polaków, mogli natomiast być niezwykle zadowoleni przed najważniejszymi starciami. Pokonali Mongolię 17:14 i zwyciężyli z USA 21:20. Od pierwszych minut było widać sporą nerwowość w grze jednych i drugich. Pierwsze punkty na swoim koncie zapisali nasi przeciwnicy. Biało-czerwoni musieli odrabiać straty od stanu 0:4. Mieli duży problem ze zdobywaniem punktów i nie radzili sobie z czeską, dobrze spisującą się obroną.
Po „dwójce” rywala zrobiło się już 0:6. Dopiero po 2,5 minutach gry polski dorobek otworzył się za sprawą Adama Waczyńskiego. W kolejnej akcji Czesi dołożyli kolejny, szalony, celny rzut z dystansu i wygrywali już 8:1. Niestety z upływem kolejnych akcji nic się nie zmieniało. Przeciwnicy dokładali następne celne rzuty z dystansu i prowadzili 11:3. Wtedy Waczyński również rzucił pierwszą „dwójkę” w meczu. Po chwili Przemysław Zamojski dorzucił dwa punkty i Polska przegrywała 7:13. Biało-czerwoni w kapitalnym stylu wrócili do gry. Po wspaniałym rzucie Waczyńskiego zrobiło się 10:13. Niestety ponownie naszym przydarzył się przestój w ataku i to Czesi dorzucali kolejne „oczka”. Wyszli na 18:10 i w końcówce bez większych problemów dowieźli wygraną. Nasi południowi sąsiedzi zwyciężyli 21:15 i zapewnili sobie dalszą grę w turnieju. Po trzeciej porażce biało-czerwoni stracili matematyczne szanse na pozostanie w mistrzostwach świata. Ostatnie spotkanie z USA było już tylko „o honor”.
Do starcia z Amerykanami nasi koszykarze przystąpili w osłabionym składzie. Z powodu kontuzji do gry gotowy nie był Marcel Ponitka. Tym razem nasi bardzo dobrze rozpoczęli spotkanie. Michał Sokołowski zdobył punkt i dołożył drugi z rzutu wolnego. Taką samą akcją popisał się Waczyński i wygrywaliśmy 4:1. Biało-czerwoni dużo lepiej bronili, czego efektem były stracone tylko trzy punkty po ponad trzech minutach grania.
Niestety Amerykanie gwałtownie zdołali wrócić do meczu po dwóch celnych „dwójkach”. Po pięciu minutach zrobiło się już 11:11, kilka sekund później rywal wygrywał 13:11. Amerykanie wrzucili wyższy bieg i wykorzystywali wszystkie błędy naszego zespołu. Nie mylili się z dystansu i odzyskali kontrolę nad spotkaniem. Ostatecznie zwyciężyli 21:14 i powalczą o awans do ćwierćfinału. Polska niestety w czwartek kończy swój udział w mistrzostwach świata.
Polska – Czechy 15:21
Adam Waczyński 9, Przemysław Zamojski 4, Marcel Ponitka 2, Michał Sokołowski 0.
USA – Polska 14:21
Michał Sokołowski 7, Przemysław Zamojski 4, Adam Waczyński 3,
Wyniki turnieju kobiet:
Francja – Ukraina 10:11, Kanada – Japonia 14:11, Ukraina – Litwa 16:14, Francja – Kanada 16:12, Litwa – Japonia 21:11, Hiszpania – Australia 20:18, USA – Mongolia 20:17, Australia – Węgry 21:18, Hiszpania – USA 18:21, Węgry – Mongolia 17:6.
Wyniki turnieju mężczyzn:
Brazylia – Belgia 20:19, Litwa – Portoryko 17:16, Francja – Brazylia 20:15, Belgia – Portoryko 20:14, Litwa – Francja 21:15, Łotwa – Czechy 21:15, Mongolia – USA 19:22, Polska – Czechy 15:21, Łotwa – Mongolia 21:12, USA – Polska 21:14

2 godzin temu











