Rozpoczęły się tegoroczne finały NBA. W pierwszym spotkaniu New York Knicks pokonali San Antonio Spurs na wyjeździe i objęli prowadzenie 1-0 w rywalizacji do czterech zwycięstw. Oprócz liderów zespołu z Nowego Jorku czyli Jalena Brunsona czy Karla-Anthony’ego Townsa nie sposób przejść obojętnie obok pracy, którą wykonał Josh Hart. Bez niego to zwycięstwo absolutnie nie byłoby możliwe.
Po zaciętym i wyrównanym spotkaniu New York Knicks po znakomitej końcówce pokonali San Antonio Spurs 105-95 w pierwszym spotkaniu tegorocznych finałów NBA. Nowojorczyków do zwycięstwa poprowadził przede wszystkim Jalen Brunson, który mimo problemów ze skutecznością zdobył 30 punktów. Double-double w postaci 18 punktów i 12 zbiórek dorzucił Karl-Anthony Towns, a dwucyfrową liczbę punktów zdobyli również OG Anunoby czy Landry Shamet.
Cichym bohaterem Knicks został jednak Josh Hart. 31-latek nie miał tego dnia zbyt wielu powodów do zadowolenia ze swojej gry w ataku, trafił tylko 1/5 rzutów z gry i zapisał na swoje konto 3 punkty. Wykonał jednak nieocenioną pracę na tablicach, w rozegraniu piłki i obronie, dorzucając:
- 15 zbiórek
- 6 asyst
- 4 przechwyty
- +22
W tych czterech kategoriach statystycznych Hart był najlepszym graczem tego wieczoru na boisku. Trzeba przyznać, iż mimo niecałych dwóch metrów wzrostu ma niesamowity dryg do gry na tablicach, co potwierdzał już wielokrotnie. Dzisiaj również był w tym elemencie klasą samą w sobie, co w wydatny sposób pomogło jego drużynie w odniesieniu zwycięstwa. Oprócz tego rozdał kilka asyst i dorzucił kilka przechwytów, pokazując, iż jest niezwykle wszechstronnym zawodnikiem.
Po meczu swojego kolegę z zespołu komplementował Jalen Brunson. – On zawsze taki był. Po prostu ma talent do robienia takich rzeczy w kluczowych momentach – powiedział lider Nowojorczyków. Sam zainteresowany skwitował pierwszy mecz w następujący sposób:
– To było dobre. Nie można jednak o tym za dużo myśleć, musimy obejrzeć analizę wideo i wynieść coś z tego spotkania. Oni wyjdą na kolejny mecz z dużą energią, determinacją i zapałem. My musimy zrobić to samo – skomentował Hart.
"It was good. Can't think about it too much. Now we got to go tomorrow, watch film, learn from the win. They're going to come out with a lot of energy, a sense of urgency, a sense of desperation and we got to do the same thing."
– Josh Hart on the Knicks' Game 1 win pic.twitter.com/TE8VIx709r
Drugi mecz finałów zaplanowano w nocy z piątku na sobotę w hali Frost Bank Center w San Antonio. Początek o godzinie 02:30 polskiego czasu.


14 godzin temu









