NBA: Wembanyama wykręcił kosmiczny wynik. Ale jego bloki nie powinny być liczone?

1 tydzień temu

Trener Minnesota Timberwolves Chris Finch ma spore zastrzeżenia co do tego, czy niektóre bloki Victora Wembanyamy z ostatniego starcia powinny być liczone. W pierwszym starciu drugiej rundy play-offów Konferencji Zachodniej Francuz zanotował aż 12 bloków. Mimo tego San Antonio Spurs przegrali.

Victor Wembanyama już w pierwszych dwóch defensywnych posiadaniach zanotował dwa bloki. W obu przypadkach zastawił drogę do kosza Terrence’owi Shannonowi Jr. To zwiastowało przynajmniej bardzo dobry występ Francuza w tym elemencie gry. Ostatecznie w całym spotkaniu przeciwko Minnesota Timberwolves Wemby zanotował 12 bloków. To najwięcej w historii w pojedynczym meczu play-offów.

Ostatecznie na kilka się to zdało — po wyrównanej końcówce Spurs przegrali z Timberwolves dwoma punktami. Zdaniem trenera gości, Chrisa Fincha, jedna trzecia bloków Wembanyamy nie powinna się liczyć. Przynajmniej cztery z nich były goaltendingami, może choćby pięć. Dla mnie to trochę alarmujące, iż żadne nie zostało odgwizdane. Ma oczywiście niezwykły talent do blokowania rzutów — stwierdził w rozmowie z dziennikarzami.

Finch podkreślił, iż blok w trzecim posiadaniu w meczu był oczywistym nielegalnym zbiciem piłki. Na powtórkach widać, iż Wembanyama blokuje piłkę, która ułamek sekundy wcześniej uderzyła w tablicę. — Powiedzmy, iż było ich cztery. To osiem punktów. Wiecie, jaką ma wartość osiem punktów w meczu NBA? To 33 proc. jego bloków — zauważył.

Serwis Bleacher Report zauważa, iż tylko Andrew Bynum, Hakeem Olajuwon i Mark Eaton zanotowali 10 bloków w meczu play-offów. Wemby pobił ten wynik o dwa. Miał jednak spore problemy w ataku. Starcie z Timberwolves zakończył z 11 punktami — trafił tylko pięć z 17 rzutów z gry i przestrzelił wszystkie osiem prób zza łuku.

— Wykorzystałem sporo energii – po jednej stronie boiska zużyłem jej naprawdę dużo, a po drugiej, w ataku, poświęciłem zbyt wiele sił na rzeczy, które tak naprawdę nie pomogły naszej drużynie. To moja wina. Ale przede wszystkim zacznę od trafiania rzutów — ocenił Wemby.

Mecz nr dwa w nocy ze środy na czwartek o godz. 3.30 polskiego czasu.

Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL
  • Idź do oryginalnego materiału