Milwaukee Bucks chcą jak najszybciej rozwiązać sprawę ze swoją gwiazdą, Giannisem Antetokounmpo. Dość niespodziewanie jednym z faworytów po Greka stali się Los Angeles Clippers, którzy zgromadzili kilka ciekawych aktywów, mogących się przydać przy takim transferze. Nie od dziś wiadomo, iż wielokrotny All-Star jest fanem dużych rynków w NBA, więc wszystko miałoby sens. Co ciekawe, ewentualna wymiana nie musiałaby zawierać Kawhia Leonarda, przez co możemy snuć wizje o duecie Giannis-Kawhi w następnym sezonie!
Jak donoszą zagraniczne media, Los Angeles Clippers będą chcieli kontynuować budowę drużyny wokół Kawhia Leonarda. Trzeba mieć jednak na uwadze jego kruche zdrowie. Stąd naturalnie pojawiły się głosy o zakontraktowaniu równie wielkiego zawodnika. Kimś takim miałby być Giannis Antetokounmpo. Doskonale sobie zdajemy sprawę, iż temat transferu Greka może już przytłaczać (liczba newsów), ale naprawdę wiele wskazuje, iż w końcu nastąpi to w nadchodzącym offseason.
Los Angeles to byłaby interesująca destynacja dla Giannisa, który mógłby wtedy jeszcze częściej rywalizować z Luką Donciciem z Los Angeles Lakers. Perspektywa zrobienia z Clippers najlepszej drużyny w L.A. i dojścia przynajmniej do pierwszych finałów NBA w historii organizacji to prawdopodobnie byłby ambitny, ale jednocześnie kuszący cel dla zawodnika, który lubi wyzwania.
Giannis ma mieć zdanie w sprawie swojego nowego klubu, a raczej nie chciałby trafić do nieatrakcyjnego miasta czy drużyny, która wyprzeda wszyskich istotnych zawodników za niego. To mijałoby się z aspiracjami walki o mistrzostwo w nowym miejscu. Clippers choćby z Giannisem i Kawhiem mieliby miejsce w budżecie, żeby zdobyć kilku wysokojakościowych zadaniowców na wolnej agenturze i tym samym zbudować dla Tyronna Lue wszechstrony skład na sezon 2026/27.
Co Clippers mogą zaoferować za Giannisa?
Po loterii draftu kluczowym assetem byłby wybór numer pięć pierwszej rundy w klasie 2026 w ramach którego do pozyskania będzie bardzo utalentowany rozgrywający bądź rzucający obrońca. Bucks nie ukrywają, iż zależy im na młodych talentach i wyborach w drafcie przy okazji wymiany za Giannisa.
W wymianie trzeba byłoby wyrównać pensję Giannisa lub zbliżyć się do pewnego poziomu, tak to działa. Z dużych kontraktów, które jednocześnie byłyby atrakcyjne dla ekipy z Milwaukee, mogłaby to być jeszcze dwuletnia umowa Dariusa Garlanda, plus kogoś jeszcze. Możliwe, iż przedłużenie na zasadzie sign & trade otrzymałby wówczas Benedict Mathurin. Clippers mogliby też podjąć opcję Bogdana Bogdanovicia na następny sezon, która opiewa na ponad 16 milionów dolarów, a następnie włączyć go do transakcji. Jest kilka scenariuszów.
Clippers mają w swoich szeregach młode nazwiska, które nie zarabiają dużych pieniędzy, więc z automatu są atrakcyjni na rynku, jak Cam Christie czy Isaiah Jackson. Organizacja dysponuje wyborami pierwszej rundy draftu w 2027 i 2029 roku, ale są one częściowo kontrolowane przez kogoś innego (np. Oklahomę City Thunder) albo ograniczone (protekcje). W 2030 wracają do pełnej kontroli swoich picków (2030, 2031, 2032 i tak dalej; wszystkie należą do nich). Trzeba jednak pamiętać o zasadzie Stepiena, która zabrania handlowaniem swoimi wyborami w drafcie rok po roku (można za to tzw. swapy).
Jeśli chodzi o wybory drugorundowe, to Clippers swój najbliższy będą mieć dopiero w 2031 roku. Za to mają do dyspozycji jeden z tego roku, który nie pochodzi oryginalnie od nich.

5 godzin temu










