Żużel. Woffinden rozkleił się po meczu! Co za słowa!

21 godzin temu

Ostatnie oficjalne zawody w wykonaniu Taia Woffindena odbyły się… 29 czerwca 2024 roku. Dziś Brytyjczyk powrócił na tor po poważnej kontuzji i od razu zachwycił swoją formą. Legenda nie kryła swoich emocji po spotkaniu.

Ostatnie spotkanie ligowe w wykonaniu Taia Woffindena miało miejsce 28 czerwca 2024 roku, kiedy to Betard Sparta Wrocław zmierzyła się u siebie na Olimpicu z Krono-Plast Włókniarz Częstochowa. Choć gospodarze pewnie wygrali, występ Brytyjczyka nie był udany, do dorobku drużyny dorzucił 4 punkty.

Dzień później Woffinden wziął udział w Speedway Grand Prix w Gorzowie. Po udanej inauguracji, w ósmej gonitwie zaliczył poważny wypadek, doznając urazu łokcia, który wykluczył go z jazdy do końca sezonu 2024. Rok ten oznaczał również koniec jego długoletniej przygody we Wrocławiu – Woffinden zmienił klub, a także poziom rozgrywkowy, trafiając do Texom Stali Rzeszów.

Żużel. Oto twierdze nie do zdobycia! Te wyjazdy to koszmar! (RANKING) – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Motor Lublin dalej w złocie! Kapitalni Zmarzlik i Jepsen Jensen w MPPK! (RELACJA) – PoBandzie – Portal Sportowy

Łzy szczęścia Woffindena

Pobytu w Rzeszowie Woffinden nie będzie wspominał najlepiej. W trakcie okresu przygotowawczego, 30 marca 2025 roku, podczas sparingu z Cellfast Wilki Krosno, wpadł pod dmuchaną bandę. Jego stan określano wtedy jako ciężki – lista obrażeń była naprawdę długa, a wielu w tamtym momencie obawiało się choćby o jego życie.

Powrót do ścigania wydawał się wówczas mało prawdopodobny. Tai jednak nie poddał się. Po długiej i ciężkiej rehabilitacji podpisał kontrakt z Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski i dzisiaj, 4 kwietnia, po 644 dniach przerwy, powrócił do oficjalnych zawodów. Choć wiele osób wątpiło w jego formę, Woffinden zaliczył naprawdę solidny występ, po meczu nie krył wzruszenia.

– Łzy szczęścia… nigdy nie zrozumiecie, ile kosztowało mnie dotarcie tutaj dzisiaj. Dziękuję każdemu z was, kto we mnie wierzył! – napisał w swoich mediach społecznościowych.

Na otwarcie rozpoczął od trójki, a spotkanie z Hunters PSŻ Poznań zakończył z dorobkiem 7 punktów i 4 bonusów w czterech biegach. Brytyjczyk postanowił odpuścić ostatni bieg nominowany, ustępując pola Jakubowi Krawczykowi. Tai Woffinden jest przykładem, iż nigdy nie warto rezygnować z tego, co się kocha – choćby po największych przeciwnościach losu.

ZOBACZ TAKŻE:

Żużel. Pawlicki będzie numerem jeden w Unii? Mówi o sprzęcie i celach! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Zaskakujące wyznanie Kołodzieja! Chodzi o jego dalsze występy – PoBandzie – Portal Sportowy

Idź do oryginalnego materiału