Na środowej gali uroczyście zamykającej miniony sezon dla łódzkiego żużla oficjalnie przedstawiono nowy skład łodzian. Na wydarzeniu (o którym więcej napisaliśmy tutaj) porozmawialiśmy z zawodnikiem o jego powrocie.
– Bardzo mi miło, iż wracam, fajnie zobaczyć te stare twarze. Mój powrót jest rozbity na wiele czynników. Zaczęło się od tego, iż chciałem po prostu znaleźć klub bliżej domu. Przeanalizowałem wszystko dokładnie – wiemy, iż klub w Łodzi jest bardzo rzetelnie prowadzony, wszystko funkcjonuje jak należy, więc to jest plus. Kolejny plus to tor, który mi odpowiada. Generalnie ofert było kilka, bo choćby przed Orłem jedna drużyna odezwała się do mnie, ale skończyło się na jednej rozmowie telefonicznej – opowiedział Nowak.
Polski senior jest pełen optymizmu powracając do centralnej Polski. Nie kryje też sympatii do łódzkiego owalu. – Za każdym razem jak przyjeżdżam do Łodzi udawało się kręcić fajne punkty, wykonałem już naprawdę dużo okrążeń na tym torze. Myślę, iż znam go bardzo dobrze, iż znam każdy jego zakamarek. Naprawdę się cieszę, iż jest mi dane jeździć w tym klubie, bo uważam to za takie ułatwienie. To ważne, żeby domowy tor cieszył, a nie żeby co tydzień była męczarnia.
Bariera nie do przebicia?
Nowak nie był nigdy najjaśniejszą gwiazdą w Łodzi, ani de facto w żadnym innym klubie. W swojej karierze nie osiągnął jeszcze średniej biegopunktowej 1,9. Jest to jednak ciągle jego celem, ale jak go osiągnąć? – Plan jest taki, żeby poprawić średnią domową. Na torze w Rzeszowie miałem z tym duży problem. Często było tak, iż średnia wyjazdowa była większa niż średnia domowa. W Łodzi było na odwrót, bo tu jest tor techniczny. Ja, odkąd zdałem licencję, zawsze preferowałem bardziej takie tory. W Rzeszowie dla przykładu jest bardziej „lotnisko” – my tak na to mówimy, bo tor jest długi i szeroki. Utrzymanie formy domowej z czasów jazdy tutaj i dodanie formy wyjazdowej z Rzeszowa to klucz do sukcesu. Zakręcę się wtedy w okolicach tych dwóch punktów na bieg i myślę, iż to byłby już naprawdę dobry sezon w moim wykonaniu.
Trzydziestolatek znany jest łódzkim kibicom z sezonów 2020-2022. Choć pierwszy sezon zakończył ze średnią biegową 1.807, kolejne sezony kończył już z wynikiem o dwie czy trzy setne gorszym. Gdy w 2023 zamienił kevlar z orłem na ten z żurawiem, jego wyniki się poprawiły, a Stal Rzeszów awansowała do Metalkas 2. Ekstraligi. Poprzedni sezon skończył ze średnią 1.732, co czyniło go czwartym najlepszym zawodnikiem Stali.
Marcin Nowak















