Max Verstappen w świetnym stylu rozegrał Grand Prix Kataru i wraz ze swoim zespołem zwyciężyli w niedzielnej rywalizacji na torze Lusail. Holender na mecie wyprzedził Oscara Piastriego i rewelacyjnego Carlosa Sainza Jr.
Świetny start po zgaśnięciu czerwonych świateł zaliczył Max Verstappen, który po pierwszym zakręcie znalazł się przed Lando Norrisem. Holender szybciej wystartował ze swojego pola i nie dał szans liderowi mistrzostw na obronę drugiego miejsca w T1. Użytek z miękkich opon zrobił na starcie również Lewis Hamilton, przebijając się z osiemnastego miejsca na czternaste.
Po niezły wstępnie do Grand Prix Kataru jednego kierowcy Ferrari, drugi w osobie Charlesa Leclerca nie obronił się przed Nico Hülkenbergiem i po wyjeździe na żwirową pułapkę stracił pozycję na rzecz Niemca.
Chwilę po manewrze zawodnika Kick Saubera na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Popularny Hulk próbował wyprzedzić Pierre’a Gasly w pierwszym zakręcie, ale doszło między nim i Francuzem do kontaktu, w wyniku czego czarno-zielony samochód skończył wyścig o Grand Prix Kataru na poboczu.
Wykorzystując neutralizację większość stawki, zjechała do boksu na wymianę opon, których limit okrążeń wcześniej i tak narzuciło Pirelli.
Zamieszanie na torze Lusail słabo wypadło w boksach Mercedesa i Ferrari, którzy nie uporali się zbyt gwałtownie z podwójną zmianą u swoich kierowców. Dłuży pit stop zaliczył też Esteban Ocon, jednak zawodnik Haasa popełnił falstart i musiał odczekać pięć sekund, aby mechanicy mogli się zająć obsługą jego auta.
Po zjechaniu safety cara nie kierowcy nie podejmowali ryzyka w postaci naciskania na zawodników przed nimi i wszyscy utrzymali swoje pozycje, na których się znajdowali.
Na 24. okrążeniu pierwszą zmianę w zespole McLarena zaliczył startujący z pole position Oscar Piastri. Australijczyk po wyjeździe z boksu znalazł się przed Fernando Alonso, który był zagrożeniem dla Lando Norrisa. Ostatecznie Brytyjczyk zjechał do boksu jedną rundę później i po błyskawicznej zmianie kół znalazł wrócił na tor Lusail przed dwukrotnym mistrzem świata F1.
Dziewięć rund później swoją wizytę w boksie zaliczył liderujący Max Verstappen. Holender zapoczątkował również lawinę kolejnych wizyt w boksie, przy których mimo wszystko nie zaszły zmiany na punktowanych pozycjach, choć George Russell mógł wiele stracić, wyjeżdżając bok w bok samochodu Liama Lawsona.
Swojej wizyty w boksie dobrze nie zapamiętał Oliver Bearman, który miał problemy ze zmianą opon i w konsekwencji błędu swoich mechaników sędziowie dopatrzyli się przewinienia. Delegaci postanowili nałożyć karę dodatkowych dziesięciu sekund na juniora Ferrari.
Na 43. okrążeniu McLaren wezwał do siebie Piastriego i wymienił u swojego kierowcy opony w rekordowym czasie 1.8 sekundy. Australijczyk na pośrednich i świeższych oponach zaryzykował zmianę kosztem zwycięstwa w Grand Prix Kataru.
Rundę później ekipa z Woking wezwała do siebie również Norrisa, który o blisko sekundę stał przed garażem McLarena. Norris po wyjeździe z boksu znalazł się na piątej pozycji za Kimim Antonellim.
Spore problemy w międzyczasie miał Alonso, który stracił przyczepność w swoim samochodzie i obrócił się na torze.
Strategia McLarena spowodowała wymieszanie czołówki, do której na trzecią pozycję awansował Carlos Sainz Jr. Hiszpan nie miał ochoty na kolejną zmianą opon, o czym informował gorączkowo swojego inżyniera przez radio.
W samej końcówce Norris zbliżył się do Antonelliego, który miał ewidentne problemy z samochodem i przeskoczył przed Włocha. Brytyjczyk rzucił się w pogoń za Sainzem, jednak nie zdołał wyprzedzić zawodnika Williamsa na mecie wyścigu.
Tym samym metę jako pierwszy przekroczył Max Verstappen, przechytrzając strategicznie zawodników McLarena, którzy zakończyli rywalizację o Grand Prix Kataru na drugiej i czwartej pozycji. Miejsce na podium uzupełnił po raz drugi w okresie na trzecim miejscu Carlos Sainz Jr.















