
Coraz bardziej wiarygodne i prawdopodobne wydają się ostatnie doniesienia. Mowa oczywiście o starcie Salahdine Parnasse poza organizacją KSW. W tym momencie pojawiły się także informacje o rywalu reprezentanta Francji.
Nie można wykluczyć opcji, iż Parnasse już nie stoczy walki w największej organizacji w naszym kraju. Mówiło się o ostatnim pojedynku na kontrakcie, ale czy ostatecznie dojdzie do skutku? Wydaje się to coraz bardziej mało prawdopodobnie.
Pierwsze doniesienia pojawiły się o występie Parnasse na gali w platformie Netflix. Mówimy cały czas o wydarzeniu, które odbędzie się szesnastego maja.
Artur Mazur potwierdził, iż takie rozmowy są, ale póki co nie ma podpisania kontraktu. Dziennikarz poprosił o komentarz KSW w tej sprawie, ale on się nie pojawił.
Dzień dobry. Mały update w sprawie Parnasse’a. Jak dowiedziałem się w sztabie podwójnego mistrza, rozmowy z Netflix/MVP wciąż się toczą, ale umowa nie została podpisana (to stan na wczoraj). Od wczoraj próbowałem też uzyskać komentarz ze strony KSW, ale już wiem, iż go nie będzie
Dzień dobry. Mały update w sprawie Parnasse'a. Jak dowiedziałem się w sztabie podwójnego mistrza, rozmowy z Netflix/MVP wciąż się toczą, ale umowa nie została podpisana (to stan na wczoraj). Od wczoraj próbowałem też uzyskać komentarz ze strony KSW, ale już wiem, iż go nie będzie
— Artur Mazur (@Art_Mazur) March 18, 2026Reprezentant Francji swój ostatni pojedynek stoczył podczas gali KSW 114, gdzie po raz kolejny udowodnił swój ogromny potencjał. Parnasse obronił tytuł wagi lekkiej w drugiej rundzie przed czasem odprawiając weterana Marcina Helda.
ZOBACZ TAKŻE: Laura Grzyb zawalczy jeszcze w boksie? Stawia interesujący warunek
Nowe doniesienia
Wedle doniesień portalu TheScrap.co podwójny mistrz KSW wystąpi na majowej gali MVP: Rousey vs. Carano, a jego przeciwnikiem będzie doświadczony Kenneth Cross.
Czy będzie to tak zwany przystanek przed UFC, a może dłuższa współpraca? Tego póki co nie wiemy.
„The Boss” ze swoich siedemnastu zwycięstw – aż osiem kończył uderzeniami, a pięć razy zmuszał rywali do klepania. 31-latek ma aktualnie serię czterech zwycięstw z rzędu. Ostatniej przegranej doznał w organizacji Bellator, gdzie musiał uznać wyższość Killysa Moty.
Amerykanin w 2020 roku próbował dostać się do UFC poprzez Contender Series. Kenneth wygrał swoją walkę na punkty z niepokonanym wtedy Kevinem Sylerem. Nie zachwycił jednak swoim występem i nie dostał upragnionego kontraktu.
Corss w ostatniej walce zdobył tytuł organizacji Tuff-N-Uff, gdzie stoczył pojedynek na dystansie mistrzowskim. Po 5-rundach pewnie pokonał zawodnika z Mongolii. Warto zaznaczyć, iż w 2024 roku dołożył do swojego rekordu bardzo ważne zwycięstwo Cross pokonał wtedy weterana organizacji Bellator – Emmanuela Sancheza.

19 godzin temu












