Na koniec pierwszej rundy Pucharu Brazylii amatorskie Vasco da Gama (inny twór niż klub Serie A) podejmie Velo Clube. Klub ze stanu Acre do rozgrywek zgłosił bramkarza, który 10 lat odsiedział za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. To nie wszystko na temat tego przedziwnego meczu. Nie zagra w nim za to dwóch napastników Vasco da Gama, których zatrzymano po oskarżeniach o gwałt.
Morderca zagra w Pucharze Brazylii
W ostatnich dniach wystartowała kolejna edycja Pucharu Brazylii. Zmagania w pierwszej rundzie zakończy starcie Vasco da Gama AC z Velo Clube. Co ważne, nie jest to słynna Vasco da Gama! Występujący w Serie A zespół w nazwie ma skrót „CR”. Vasco da Gama, o której mowa, bierze udział w rozgrywkach stanowych. Jeden z wielu meczów wstępnych rund Pucharu Brazylii nikogo by nie obchodził, gdyby nie historia sprowadzonego ledwie kilka dni przed starciem z Velo Clube gracza. Bramkarz Vasco da Gama, Bruno, był bowiem skazany za morderstwo.
W marcu 2013 roku 41-letni w tej chwili bramkarz usłyszał wyrok 22 lat więzienia za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem matki swojego dziecka. W 2023 roku Bruno wyszedł na zwolnienie warunkowe. Vasco da Gama to jego ósmy klub od czasu wyjścia na wolność. Niedawno powiedział dziennikarzom, iż po odwieszeniu butów na kołek chce założyć prawicową partię. Polityczną karierę planuje zacząć od miejsca w radzie swojego rodzinnego miasta. Twierdził też, iż inne partie proponowały mu wstąpienie w ich szeregi.
Miało dojść do poćwiartowania ciała
Morderstwo, za które Bruno został skazany, miało miejsce w czerwcu 2010 roku. Choć to tylko szacunki śledczych, bo ciała zamordowanej modelki Elizy Samudio nigdy nie odnaleziono. Sprawa swój początek ma w 2008 lub 2009 roku. Według niektórych świadków Bruno poznał Samudio w 2008 roku, choć on sam twierdził, iż było to w maju 2009 roku na imprezie.
Uprawiali seks, podczas którego piłkarzowi pękła prezerwatywa. W sierpniu Samudio powiedziała Bruno, iż jest z nim w ciąży i nie dokona aborcji. To doprowadziło do końca ich związku. W międzyczasie Bruno obiecał, iż rozstanie się z żoną, by być z Samudio. Na jego prośbę modelka porzuciła pracę w branży seksualnej.
NOTÍCIAS: Passaporte de Eliza Samudio é encontrado em apartamento de Portugal, 15 anos após a sua morte. pic.twitter.com/kqxt7AQ3B0
— Crimes Reais (@CrimesReais) January 5, 2026
Kobieta zeznała policji, iż Bruno i jego przyjaciele przetrzymywali ją w więzieniu, gdzie zmuszali do przyjmowania środków poronnych. 24-latka oskarżyła też mężczyzn o pobicie i grożenie bronią. Bruno, który był wówczas zawodnikiem Flamengo, twierdził, iż jest niewinny. Samudio złożyła wniosek o ochronę, ale ten został odrzucony. Sąd argumentował swoją decyzję tym, iż kobieta nie była partnerką piłkarza. W lutym 2010 roku urodziła syna, który zresztą gra w tej chwili w juniorach Botafogo. Do czasu porodu ukrywała się u koleżanki.
Samudio złożyła pozew o ustalenie ojcostwa, ale Bruno odmówił poddania się testom. Twierdził, iż kobieta chce wykorzystać jego status materialny. Domagała się alimentów i zarzuciła Bruno napaść, o którą zresztą bramkarz został oskarżony. W czerwcu zaczęła sądzić, iż wreszcie uda jej się dojść do porozumienia z byłym partnerem. Samudio na prośbę Bruno udała się na jego farmę. Według ustaleń śledczych wtedy doszło do zaginięcia. Bruno twierdził, iż kobieta opuściła farmę z własnej woli i wraz z ich wspólnym znajomym porzuciła syna.
Dziecko znaleziono w faweli, a śledczy sprawdzali, czy nie zostawiła go tam żona Bruno. Pod koniec czerwca policja ogłosiła, iż podejrzewa Bruno o zaginięcie Samudio. Na początku lipca służby znalazły w domu Bruno jego 17-letniego kuzyna. Chłopak zeznał, iż kolbą od pistoletu uderzył kobietę. Następnie na polecenie bramkarza handlarze narkotyków mieli przewieźć nieprzytomną kobietę, poćwiartować i rzucić psom na pożarcie. Kuzyn Bruno dodał, iż kości Samudio zostały zamurowane. Śledczym nie udało się jednak potwierdzić tej wersji wydarzeń.
Condenado a 22 anos pelo homicídio de Eliza Samudio, ex-goleiro Bruno vai ao Maracanã torcer pelo Flamengo; VÍDEO https://t.co/QITdIpTOqI #g1 pic.twitter.com/TBOCZ5U3Hq
— g1 (@g1) February 5, 2026
Brazylijskie Prison FC?
Dzień po złożeniu tych zeznań służby zatrzymały Bruno oraz siedem innych osób – początkowo za porwanie i przetrzymywanie Samudio w październiku 2009 roku. W listopadzie 2012 roku rozpoczął się proces, a cztery miesiące później piłkarz usłyszał wyżej wspomniany wyrok. Obowiązuje on do stycznia 2031 roku. Bruno nie jest jedynym zawodnikiem Vasco da Gama, który ma policyjną kartotekę.
W meczu z Velo Clube nie zagrają dwaj napastnicy – Lekinho i Erick Serpa. Dlaczego? Bo w ubiegłym tygodniu mężczyzn aresztowano w związku z oskarżeniami o gwałt.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Gang uczcił uwolnienie ojca Luisa Diaza… promocją na narkotyki
- Trener nagrywał piłkarki pod prysznicem. Wyrok wywołał oburzenie
- Ruszył proces byłych władz Wisły. Jako oskarżyciel… „Misiek”
fot. Newspix

4 godzin temu















