Golkiper Bolonii nie zaliczy ostatnich meczów do udanych. Po tym, jak zawalił gola w zremisowanym 2:2 spotkaniu z Celtikiem w ramach Ligi Europy, w przegranym 2:3 pojedynku ligowym z Genoą dostał czerwoną kartkę. Mimo trudnego powrotu do gry po wyleczeniu kontuzji, Alessandro Mossini z "Correre di Bologna" i "Corriere Della Sera" pozostaje optymistą i twierdzi, iż Skorupski niedługo wróci do dobrej dyspozycji.
REKLAMA
Zobacz wideo Awantura w studiu! Kosecki: Na kolanach do kibiców i "dziękujemy, iż nam nie wp*********ście"
Jan Urban przed wyborem. Postawi na Skorupskiego?
Miesiąc i tydzień - dokładnie tyle zostało do pierwszego meczu barażowego Polaków w walce o udział w mistrzostwach świata. 26 marca reprezentacja Polski zmierzy się w Warszawie z zespołem Albanii. W przypadku wygranej, pięć dni później rozegra najważniejsze spotkanie ze zwycięzcą pojedynku Ukraina-Szwecja.
Łukasz Skorupski do czasu odniesienia kontuzji był pewniakiem w reprezentacji Polski. Uraz, przez który 34-latek stracił sporą część tego sezonu, spowodował gwałtowny spadek formy. Bramkarz nie gra tak, jak wcześniej, z czego doskonale zdają sobie sprawę we Włoszech.
- Miał bardzo długą przerwę z powodu poważnej kontuzji i kiedy wrócił na boisko, nie prezentował swojego poprzedniego poziomu. Popełnił kilka błędów, szczególnie w meczach z Celtikiem Glasgow i Genoą, ale myślę, iż w marcu wróci do formy zarówno w Bolognii, jak i w reprezentacji Polski - powiedział dziennikarz Alessandro Mossini dla WP Sportowych Faktów.
Zobacz też: Gwiazdor trafił do Feyenoordu i od razu zobaczył Modera. Takie słowa o Polaku
Pod nieobecność Skorupskiego w bramce aktualnie 8. zespołu Serie A występował Federico Ravaglia. Czy w dobie problemów Polaka jego pozycja w drużynie z Bolonii jest zagrożona?
- Nie, Skorupski przez cały czas jest ewidentnie pierwszym bramkarzem, a Ravaglia drugim. Włoch rozegrał kilka ważnych meczów, ale popełnił też kilka poważnych błędów, jak w meczach z Sassuolo i Genoą. Jest zdecydowanie drugim bramkarzem - podkreślił Mossini.
Sytuacja Łukasza Skorupskiego jest także monitorowana przez Jana Urbana. Selekcjoner naszej kadry w meczach barażowych ma w odwodzie Kamila Grabarę, który ostatnio także popełnił poważny błąd w spotkaniu RB Lipsk - Wolfsburg.
Już dziś 19 lutego Bolonia zmierzy się z norweskim Brann w 1/16 finału Ligi Europy. Początek tego starcia o godzinie 18.45.

2 godzin temu














