Michał Oleksiejczuk po UFC Vegas 113: Najtwardszy przeciwnik w mojej karierze

mymma.pl 22 godzin temu
Zdjęcie: Michał Oleksiejczuk po UFC Vegas 113


Michał Oleksiejczuk zanotował kolejne cenne zwycięstwo w UFC. Podczas gali UFC Vegas 113 Polak pokonał Marca-Andre Barriaulta jednogłośną decyzją sędziów, dominując przez pełne trzy rundy. Choć tym razem nie udało się zakończyć walki przed czasem, „Husarz” zebrał ogromne pochwały za styl i presję, jaką wywierał na Kanadyjczyku od pierwszych sekund pojedynku.

Oleksiejczuk od początku narzucił swoje tempo, regularnie trafiał i kontrolował przebieg starcia. Barriault okazał się jednak niezwykle odporny na ciosy i ani na moment nie wycofał się z wymiany. To właśnie twardość rywala zrobiła na Polaku największe wrażenie po zakończeniu walki.

Oleksiejczuk: „To był najtwardszy przeciwnik w mojej karierze”

Po gali Michał Oleksiejczuk zabrał głos podczas konferencji prasowej, gdzie w bardzo mocnych słowach docenił klasę Kanadyjczyka oraz charakter samego pojedynku.

Myślę, iż to był najtwardszy przeciwnik w mojej karierze. Tak, naprawdę tak uważam. Wcześniej wielu rywali krążyło po klatce, unikało walki, cofali się i tylko czasem zadawali ciosy. A ten przeciwnik poszedł na wojnę. To prawdziwy wojownik. UFC kocha takie walki. Wiem o tym. Mam ogromny szacunek do Marca. Mam wielki respekt dla zawodników, którzy dają widowiskowe walki – powiedział Michał Oleksiejczuk na konferencji po UFC Vegas 113.

Polak nie ukrywa, iż właśnie taki styl – bez kalkulacji, nastawiony na otwartą wymianę – jest jego znakiem rozpoznawczym i przepustką do coraz większych wyzwań w organizacji.

– Myślę, iż 90 procent moich walk to były totalne wojny i uważam, iż moi szefowie, Mick Maynard i Dana White, dadzą mi teraz duże pojedynki. Jestem tego pewien, bo często brałem walki w krótkim terminie, bez problemu, i zawsze dawałem szalone wojny. Nie jestem gwiazdą UFC, ale jestem żołnierzem UFC – dodał Polak.

Tuż po wygranej Michał zapowiedział, jakiego rywala chce w kolejnej walce. Zabrakło konkretnego nazwiska, ale Oleksiejczuk wskazał, iż liczy na przeciwnika z rankingu.

Idź do oryginalnego materiału