Mateusz Gamrot o zachowaniu rywala Wikłacza: Absurdalne

mymma.pl 19 godzin temu
Zdjęcie: Mateusz Gamrot o zachowaniu rywala Wikłacza Absurdalne


Zamieszanie wokół walki Jakuba Wikłacza z Muinem Gafurovem na UFC Vegas 113 wciąż nie cichnie. Choć Polak wygrał pojedynek w ostatniej sekundzie przez poddanie, sporo emocji wywołało to, co wydarzyło się jeszcze przed wejściem do oktagonu. Rywal „Masy” przestrzelił limit kategorii koguciej o ponad dwa kilogramy, co wzbudziło ogromne kontrowersje w środowisku.

Do sprawy odniósł się m.in. Mateusz Gamrot, który nie krył irytacji postawą zawodnika z Tadżykistanu. „Gamer” zwrócił uwagę nie tylko na sam fakt niewypełnienia limitu, ale również na zachowanie Gafurova podczas ważenia.

Gamrot o kontrowersjach po walce Wikłacza

Mateusz Gamrot w rozmowie z InTheCagePL jasno dał do zrozumienia, iż takie sytuacje nie powinny mieć miejsca na tym poziomie sportowym. Polak zasugerował również, iż w jego odczuciu nie był to przypadek losowy, a raczej brak profesjonalizmu – lub wręcz działanie z premedytacją.

Najbardziej, co mnie zdenerwowało… Wiesz, czasem widzisz po przeciwniku, iż on naprawdę nie może zrobić wagi, a on wychodzi i nie dość, iż jest ulany, to jeszcze się uśmiecha na twarzy po prostu. Nie wiadomo, czy to nie było z premedytacją. Teraz zależy, jaki miał kontrakt ten Gafurov. Bo od tego zależy, jaka część trafi do Kuby po prostu. Im wyższy, tym wyższy procent… ale myślę, iż przy tej stówce za bonus to te 25% nie zmieni niczego więcej. Na after po gali zostanie wliczone – powiedział Mateusz Gamrot w rozmowie z InTheCagePL.

Kontrowersje nie zakończyły się jednak na samym ważeniu. Wątpliwości pojawiły się również przy samej końcówce walki, kiedy Gafurov został złapany w gilotynę i w ostatniej sekundzie odklepał. W przestrzeni medialnej pojawiły się sugestie, iż zawodnik mógł myśleć, iż usłyszał syrenę kończącą pojedynek.

Takie tłumaczenie zostało jednak błyskawicznie skomentowane przez Meraba Dvalishviliego, który znajdował się w narożniku Gafurova. Gamrot nie zostawił na tej wersji wydarzeń suchej nitki.

– Nie, nie… Absurdalne. Absurdalne, absurdalne to jest. Gdzieś tam próbowali ratować tonącego z wody wyciągnąć. Było to żałosne. Myślę, iż bardziej go podtopił tym stwierdzeniem, niż go uratował.

Słowa Gamrota jasno pokazują, iż Jakub Wikłacz wygrał ten pojedynek w pełni zasłużenie, a próby podważania werdyktu tylko dolewają oliwy do ognia. Sam „Masa” wyszedł z tej sytuacji obronną ręką, notując drugie zwycięstwo w UFC i wysyłając jasny sygnał, iż jest gotów na kolejne duże wyzwania.

Idź do oryginalnego materiału