Gala OKTAGON 86, która w kwietniu odbędzie się w Polsce, już teraz budzi spore emocje w środowisku MMA. Wielu kibiców zastanawia się, czy czesko-słowacka organizacja realnie zagrozi pozycji KSW na rodzimym rynku.
Podczas wizyty w studio Fansportu TV Marian Ziółkowski został zapytany o rozpiskę wydarzenia przygotowanego przez organizację Ondreja Novotny’ego i Pavola Nerudy. Były mistrz KSW przyznał, iż po zapoznaniu się z ogłoszonymi nazwiskami widzi kilka ciekawych ruchów kadrowych, ale jednocześnie zachowuje spory dystans do skali tego projektu w Polsce.
Ziółkowski ocenia kartę OKTAGON 86. „To nie jest ‘wow’”
„Golden Boy” zwrócił uwagę, iż na karcie znalazły się rozpoznawalne nazwiska z polskiej sceny, w tym m.in. były mistrz FEN Mateusz Janur czy Łukasz Rajewski. Jego zdaniem świadczy to o przemyślanej strategii organizacji, która próbuje zainteresować lokalnych kibiców, choć na ten moment trudno mówić o przełomowym wejściu na rynek.
Ziółkowski przyznał, iż sama rozpiska jest interesująca i złożona z solidnych sportowo zestawień, jednak nie robi aż tak dużego wrażenia, by można było mówić o realnym zagrożeniu dla dominującej pozycji KSW. W podobnym tonie wypowiadał się również prowadzący rozmowę Michał Tuszyński, który zaznaczył, iż nie jest to wejście „z drzwiami” do Polski, a raczej spokojne budowanie obecności.
– To nie jest „wow”. To nie jest „wow”. To jest karta, która… Myślę, iż jedna ze słabszych rozpisek KSW w ciągu roku może konkurować z tą kartą. Tak przynajmniej mi się wydaje. Patrząc na przykład pod względem sportowym – skoro Michał Materla jest w co-main evencie, to w KSW by nie był. No dobra, chyba, iż byłby to Szczecin.
Słowa byłego mistrza KSW pokazują, iż mimo rosnącej aktywności OKTAGON na polskim rynku, część środowiska przez cały czas uważa, iż organizacja musi wykonać jeszcze kilka mocniejszych ruchów, aby realnie zagrozić pozycji największej federacji MMA w kraju.














