Ołeksandr Usyk jest u schyłku swojej sportowej kariery. Na razie nie wiadomo, co będzie robił. Były mistrz świata wagi junior ciężkiej, Tony Bellew mówił jakiś czas temu, iż na sportowej emeryturze Usyk będzie chciał pomóc rodakom. "Chce wspierać Ukrainę, zostać trenerem i dołączyć do sztabu boksu amatorskiego. Kiedy z nim rozmawiałem, Usyk powiedział, iż planuje stoczyć jeszcze dwie walki - jedną ma już za sobą i drugą stoczy w najbliższej przyszłości. Jest niesamowity w tym, co robi. Wciąż nie wiadomo jednak, jaką drogę obierze" - powiedział kiedyś na łamach sport.ua.
REKLAMA
Zobacz wideo Walczył z Usykiem, był mistrzem świata. "Przedstawiano mnie jak mięso armatnie"
Rosjanie podszyli się pod Nawrockiego i zadzwonili do Usyka
Zdaniem niektórych, Ukrainiec może pójść śladami słynnego Witalija Kliczki i zostać politykiem. Ten jednak to zdecydowanie zanegował. - Co bym miał tam robić, dlaczego adekwatnie miałbym chcieć? Jak moje wpływy mogłyby mi pomóc, gdybym został politykiem albo burmistrzem? - pytał. - Jakiś starszy pan by mnie spotkał i powiedział: "Synu, kibicowałem ci, a teraz masz kłopoty" - mówił jakiś czas temu.
Czy teraz jego poglądy się zmieniły? Serwis championat.com pisze, iż znani rosyjscy pranksterzy Władimir Kuzniecow ("Wowan") i Aleksiej Stolarow ("Lexus") dodzwonili się do mistrza świata w boksie. "Dowcipniś podający się za prezydenta Polski zapytał sportowca, czy uważa, iż trudności na Ukrainie mogą być szansą na objęcie urzędu prezydenta w celu rozwiązania tych problemów" - czytamy.
Co interesujące sam zainteresowany... nie wykluczył takiej możliwości. - Może. Ale to bardzo trudne. jeżeli Bóg da mi szansę, jeżeli Bóg wyśle mi wiadomość - odpowiedział.
Zobacz też: Karol Nawrocki w centrum wielkiej burzy. "Nie akceptuję"
Serwis news.rambler.ua odnotował, iż w tej samej Ołeksandr Usyk wyraził również swoje odczucia dotyczące prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Krótko stwierdził, iż 48-latek "nie jest jego przyjacielem".
Z kolei Usyk z prezydentem Polski dzieli pasję do boksu. Wujek Nawrockiego w rozmowie z Jakubem Balcerskim ze Sport.pl mówił, iż "miał dryg, potrafił boksować". - Miał w sobie taką pozytywną adrenalinę. Mówimy, iż to substancja, która powoduje, iż albo będziesz wielki, bo cię za sobą pociągnie, albo cię kompletnie poniży. To siła i moc, widziałem ją w Karolu. I wiedziałem, iż musi ją z siebie wyrzucać, ale nie w boksie. Już wtedy było widać, iż dobrze pójdzie mu w polityce. Dlatego hamowałem go z tym boksem - dodawał.
Pranksterzy dzwonili do Andrzeja Dudy
"Wowan" i "Lexus" to rosyjscy pranksterzy, którzy w przeszłości "wkręcili" wiele znanych osób ich "ofiarami" są m.in. Elton John, prezydent Turcji Recep Erdogan, premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, czy choćby Andrzej Duda. Mężczyźni podszyli się pod prezydenta Francji Emmanuela Macrona, dzięki czemu udało im się przeprowadzić rozmowę telefoniczną z polskim prezydentem nt. wojny w Ukrainie.
"W trakcie połączenia prezydent Andrzej Duda zorientował się po nietypowym sposobie prowadzenia rozmowy przez rozmówcę, iż mogło dojść do próby oszustwa i zakończył rozmowę" - informowała w 2022 roku Kancelaria Prezydenta, cytowana przez fakt.pl.

2 godzin temu












