Marian Ziółkowski zabrał głos na temat przyszłości Jakuba Wikłacza w UFC. Były mistrz KSW ocenił potencjał rodaka i wskazał, gdzie jego zdaniem może znajdować się sportowy sufit jednego z najciekawszych polskich zawodników młodego pokolenia.
Podczas wizyty w studio Fansportu TV Marian Ziółkowski został zapytany przez Michała Tuszyńskiego o to, jak wysoko w rankingu UFC może zajść Jakub Wikłacz. Popularny „Golden Boy” nie ukrywał, iż widzi w nim duży potencjał, choć zaznaczył, iż ścisła czołówka dywizji koguciej to już zupełnie inny poziom rywalizacji.
Ziółkowski o suficie Wikłacza. „Spokojnie może wejść do TOP 15”
Zdaniem Ziółkowskiego największym atutem Polaka jest moment, w którym będzie wchodził w swój sportowy prime, a także zmiany pokoleniowe w czołówce kategorii.
– Ciężko powiedzieć, ciężko powiedzieć. Ostatnio mojej dziewczynie powiedziałem, iż jest to gość, który spokojnie może wejść do TOP 15. To spokojnie. Ale czy do pierwszej piątki…? To już nie wiem. Wydaje mi się, iż gra na jego korzyść to, iż kiedy on będzie wchodził wyżej, to taki Merab Dvalishvili może już kończyć. Robi się taka przestrzeń na to, żeby rzeczywiście coś tam ugrać. Jest mocny Petr Yan, ale ci zawodnicy, jak O’Malley, czy Sandhagen, którzy wydaje mi się, iż gdy Wikłacz będzie łapał ten swój prime, to oni będą w drugą stronę. Wydaje mi się, iż na przestrzeni tego i jaki ma potencjał wydaje mi się, iż może dojść do TOP 5 – powiedział Ziółkowski.
Były mistrz KSW zwrócił również uwagę na rozwój fizyczno-techniczny Wikłacza, podkreślając, iż zawodnik robi systematyczne postępy, ale wciąż ma elementy, nad którymi powinien pracować, by realnie myśleć o walce z absolutną elitą kategorii koguciej.
W rozmowie nie zabrakło także odniesienia do innych Polaków, którzy zaprezentowali się na gali UFC Vegas 113. Ziółkowski wspomniał między innymi o występie Michała Oleksiejczuka oraz Klaudii Syguły, podkreślając, iż polscy zawodnicy coraz śmielej zaznaczają swoją obecność na największej scenie MMA, a kolejne starty w UFC tylko napędzają zainteresowanie kibiców nad Wisłą.














