Miedziński po raz ostatni wyjechał na tor na Motoarenie i wystartował spod taśmy. Zawodnik z racji na brak licencji nie mógł ścigać się z innymi żużlowcami, ale po biegu 7 pojawił się pod maszyną startową i z pełną prędkością przejechał dwa ostatnie okrążenia, by pożegnać się ze zgromadzonymi tego dnia kibicami. Jak mówił Miedziński, możliwość pożegnania się w taki sposób wywołała w nim duże emocje.
– Wrażenia można powiedzieć nie do opisania, bo człowiek nie zawsze zdaje sobie sprawę, iż ten czas niestety leci tak szybko. Ja pamiętam jak rozpoczynałem karierę żużlową. Dziś jest jej koniec, więc na pewno to było bardzo miłym doznaniem, zaprezentować się ostatni raz publicznie dla kibiców na torze w Toruniu i wystartować spod taśmy, więc. Uśmiech był, można powiedzieć o ucha do ucha. Endorfiny pozytywne. Trudno to opisać słowami – opowiadał Torunianin.
Żużel. „Miedziakowe” derby dla Polonii. Huckenbeck pojechał na badania! (RELACJA) – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Miedziak żegna się w Toruniu! Oto jego ostatnie kółka! (WIDEO) – PoBandzie – Portal Sportowy
Towarzyskie spotkanie pomiędzy PRES Grupą Deweloperską Toruń i Abramczyk Polonią Bydgoszcz rozpoczęło się w nietypowy sposób. Zamiast standardowej prezentacji, podczas której żużlowcy są podwożeni na linię startu, każdy z zawodników, w tym Adrian Miedziński wyjechali na tor tworząc robiącą wrażenie paradę motocykli.
– Fajnie jest zrobić coś innego, żeby się kibicom podobało. To nie są zawody ligowe, tu nie ma takiej presji, nie trzeba działać schematycznie i robić to co wymagane w regulaminie. Myślę, iż spodobało się to wszystkim kibicom, którzy się dzisiaj zgromadzili na tych zawodach i po to też taką prezentację zorganizowaliśmy, aby byli zadowoleni. Cieszę się, iż nie padał deszcz, może nie było najcieplej, ale trochę rozgrzaliśmy atmosferę, zawodnicy swoją jazdą, a ja swoim wyjazdem 7 biegu – dodawał.
Żużel. Morze hejtu, czyli Jancarz na YouTube (OPINIA) – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Młode gwiazdki Stali ograły Zmarzlika! Holder już rządzi w Gorzowie! (RELACJA) – PoBandzie – Portal Sportowy
Kibice i sam zainteresowani mogli obawiać się, iż pożegnalne zawody storpeduje pogoda. Aura tego dnia była jednak łaskawa. Nad Toruniem nie padał deszcz i choć temperatury dawały się we znaki zgromadzonym na trybunach, cały turniej przebiegł bez przeszkód.
– Cieszę się bardzo, iż udało się te zawody odjechać. Prognozy pogody 2-3 dni temu były zupełnie inne. Patrzyłem na to i mówię, no nie tyle starań, żeby to wszystko się odbyło, kwestii organizacyjnych i jak deszcz nas torpeduje to te zawody trudno będzie powtórzyć, więc dziękuje za to słońce i przede wszystkim za te za zawody, za to iż wszyscy cało i zdrowo je skończyli, mieli kolejny bardzo dobry trening przed sezonem i mogliśmy dać euforia kibicom oglądając derby Kujaw i Pomorze, które mam nadzieję, iż powrócą i będziemy mogli emocjonować się w przyszłości pełnoprawnymi derbami – kontynuował.
Po zawodach nie zabrakło też chwili na podsumowanie bogatej kariery Miedzińskiego. W ciągu ponad 20 lat na żużlowych torach, „Miedziak” dwukrotnie był Drużynowym Mistrzem Świata, raz Drużynowym Mistrzem Świata Juniorów i Drużynowym Mistrzem Polski, aż 5-krotnie jego drużyny sięgały po srebrny medal, a 3-krotnie stały na najniższym stopniu podium w żużlowej Ekstralidze. W swoim dorobku Miedziński posiada też tytuł Młodzieżowego Indywidualnego Mistrza Polski, Złoty, Srebrny oraz Brązowy Kask, a także zwycięstwo w rundzie Speedway Grand Prix w 2013 roku, gdy otrzymał dziką kartę na rozgrywane na Motoarenie Grand Prix Polski.
– Przede wszystkim miło się wspomina to wszystko i ważne, iż jest to wspominać, iż odniosło się sukcesy i zapisało się jakoś w karty historii, więc z tego się najbardziej cieszę i z tego, iż oczywiście kończę i po tych wszystkich przygodach, a były różne w moim zdrowiu, wszystko jest ok. To jest najważniejsze – komentował „Miedziak”.
Koniec kariery nie oznacza, iż Miedziński wycofuje się z czarnego sportu. Jak sam podkreśla, żużel to jego życie i zamierza wciąż aktywnie przy nim pracować. Najbliższy rok spędzi w roli komentatora i eksperta CANAL+, ale w przyszłości nie wyklucza pracy w roli trenera.
– Na pewno przy żużlu moje życie będzie się toczyć, a czas to wszystko ułoży. Papiery instruktora są zrobione, w telewizji działam więc cały czas jestem przy żużlu. To jest moje życie, bo od urodzenia praktycznie jestem w tym sporcie, bo tata wtedy jeździł i już od małego uczęszczałem na zawody żużlowe, więc można powiedzieć, iż się wychowałem i dobrze się w tym świecie czuję, więc na pewno ostatniej kropki nad i nie postawiłem mam nadzieję, iż jeszcze zabłysnę pozytywnie – podkreślał były już zawodnik.
Na koniec Adrian podziękował fanom, którzy tego dnia odwiedzili Motoarenę. – Bardzo dziękuję i mam nadzieję, iż ucieszyłem ich tym, iż wyjechałem ostatni raz. Dziękuję i mam nadzieję, iż sprawiłem im euforia na siedząc i jadąc po raz ostatni publicznie na motocyklu żużlowym – podsumował.
W samym pożegnalnym turnieju Adriana Miedzińskiego, a adekwatnie sparingowych Derbach Kujaw i Pomorza minimalnie triumfowała Abramczyk Polonia Bydgoszcz. Gryfy wygrały 47:43 z PRES Grupą Deweloperską Toruń, w której szeregach zabrakło Patryka Dudka i Mikkela Michelsena. Polak i Duńczyk w tym samym czasie rywalizowali w Memoriale Edwarda Jancarza w Gorzowie Wielkopolskim.

6 dni temu















![Jaguar próbuje wrócić do gry. Nowe elektryczne GT ma ponad 1000 KM – i jeszcze więcej do udowodnienia [galeria]](https://imagazine.pl/wp-content/uploads/2026/04/GT_2_16x9.jpg)