Fernando Alonso przyznaje, iż doświadczenie i wiedza o tym, co czeka go poza Formułą 1, ułatwiają mu rozważania nad dalszym pozostawaniem w F1.
44-letni kierowca Astona Martina to zdecydowanie najstarszy zawodnik, jaki w ostatnich latach jeździł w Formule 1. Hiszpan niedawno został ojcem i choć deklaruje, iż przez cały czas ma w sobie ogromną pasję do ścigania, to jednak nie brakuje plotek dotyczących jego rezygnacji z jazdy w F1 po sezonie 2026.
Alonso dysponuje w tej chwili fatalnym autem, które nie daje perspektyw choćby walki o punkty. Czy to będzie kolejny kamyczek do ogródka jego emerytury w F1? Zobaczymy. Pewne jest jednak, iż Fernando nie zamierza przechodzić na wyścigową emeryturę.
Niedawno przyznawał, iż chciałby kiedyś spróbować sił w Rajdzie Dakar i zostać pierwszym kierowcą, który wygrywał wyścig F1, 24h Le Mans oraz właśnie Dakar. Hiszpan już raz zrobił sobie 2-letnią przerwę od F1 i rywalizował wówczas w WEC.
“Decyzja jest łatwiejsza, gdy wiem, co jest poza F1. To na pewno pomaga. Ściganie tam jest bezsprzecznie lepsze niż F1. To dlatego niektórzy kierowcy znajdują teraz tam więcej frajdy z jazdy niż w F1. Doświadczyłem tego 10 lat temu gdy spróbowałem Indy w 2017 roku. Wiem, czego mogę spodziewać się poza F1” – mówi Alonso, cytowany przez racingnews365.com.
Jednocześnie przyznaje on, iż nic mimo wszystko nie kreuje takiej atmosfery jak Formuła 1.
“Są momenty w życiu i karierze, gdy potrzebujesz F1 ponieważ dostarcza ona adrenaliny jako cały pakiet. Ma się napięcie, ma się sponsorów, jest wiele różnych czynników, które działają na korzyść F1” – mówi Fernando.
“Ja jestem w takim momencie życia, iż mogę wybrać, co sprawia mi więcej przyjemności” – dodaje zagadkowo kierowca Astona Martina.
Na podstawie: racingnews365.com

3 godzin temu














