Żużel. Falubaz ruszy na poszukiwania zawodnika U24? Trudna sytuacja!

1 tydzień temu

Nie od dziś wiadomo, iż na rynku brakuje klasowych żużlowców, spełniających pewne kryteria. Zawodników, którzy nie przekraczają jeszcze 24 lat, a są w stanie przywozić cenne punkty jest naprawdę niewielu. W Zielonej Górze postanowiono, więc niejako zaoszczędzić na tej pozycji, jednocześnie usprawniając resztę ekipy. Liczono, iż kapitalnie spisujący się w poprzednim sezonie Damian Ratajczak oraz wciąż rozwijający się Oskar Hurysz będą w stanie załatać dziurę spowodowaną brakiem klasowego żużlowca u-24.

Żużel. Szok! Zaskakujący koniec kariery!

Pierwszy sparingi pokazują jednak, iż może to być trudne zadanie. Oczywiście to tylko mecze towarzyskie, których wyniki nie mogą być brane na poważnie. Już teraz widać jednak, iż problemy zwłaszcza na starcie rozgrywek mogą mieć obaj młodzieżowcy Motomyszy.
Damian Ratajczak musi dostosować się do nowej rzeczywistości, w której obok niego nie ma Piotra Protasiewicza. Jest powszechnie wiadome, iż wychowanek leszczyńskiej Unii bardzo cenił sobie współpracę właśnie z Pepe. Teraz gdy brakuje Protasiewicza musi się na nowo przestawić, aby ostatni rok w roli juniora był dla niego udany również pod kątem rozwoju. W tym samym wieku jest Oskar Hurysz, który w poprzedniej kampanii zmagał się z kontuzjami. Niejednokrotnie podczas swojej przygody z żużlem pokazywał jednak, iż ma papiery na jazdę, więc rok 2026 także będzie dla niego kluczowy.

Żużel. Woffinden haruje na torze! Praktycznie nie opuszcza stadionu Ostrovii! (WIDEO)

Na ten moment juniorzy zawodzą, ale przede wszystkim poniżej oczekiwań spisują się zawodnicy pełniący rolę żużlowców do lat 24. Zdobywają po kilka punktów w sparingach, co nie jest dobrym prognostykiem na przyszłość. Wydaje się, iż Michał Curzytek pewnego poziomu już nie przeskoczy. 24-latek od kilku lat nie rozwija się, a obecna Ekstraliga to dla niego zbyt wysokie progi.
Podobnie jest z Mitchellem McDiarmidem, który ma przewagę, ponieważ jest o sześć lat młodszy. W jego przypadku to bardziej inwestycja w przyszłość niż aktualne oczekiwania. Podobnie zresztą sytuacja wygląda odnośnie kilku innych zawodników, którzy trafili na Wrocławską 69 późną jesienią 2025 roku. William Cairns, Villiads Pedersen oraz Slater Lightcap to żużlowcy, którzy przenieśli się do Falubazu, ale są traktowani jako alternatywa na kolejne sezony. Na ten moment żaden z nich nie startował w sparingach pierwszej drużyny.

Problem jest o tyle poważny, iż większość ekip, która deklaruje walkę o medale ma w swoim składzie dobrze rokujących żużlowców do lat 24. W Sparcie Wrocław znajdziemy Bartłomieja Kowalskiego, Motor ma w swoim zestawieniu Mateusza Cierniaka, a skład Unii Leszno domyka obiecujący Keynan Rew.

Żużel. Przed nim sezon prawdy. Myśli tylko o złocie ze Spartą!

Kłopoty potęguje fakt, iż na rynku nie znajdziemy żużlowców, którzy mogliby znacząco podnieść jakość Motomyszy. Do wzięcia pozostaje choćby Kacper Grzelak, który miał być zawodnikiem Unii Tarnów, ale ze względu na problemy drużyny z Małopolski, które skutkowały brakiem możliwości jej startów w Krajowej Lidze Żużlowej, został na lodzie. Bez kontraktu pozostaje także Piotr Świercz, który w poprzednim sezonie nieźle spisywał się jako młodzieżowiec Wilków Krosno (średnia biegopunktowa 1,550). Skończył jednak wiek juniora i w ekipie z Podkarpacia zabrakło dla niego miejsca.

Żużel. Unia Tarnów wróci już za rok?! „To jest pewne na 1000%”

Najrozsądniejszą opcją byłby Łotysz, Francis Gusts. Falubaz dzięki dwóm polskim seniorom czyli Dominikowi Kuberze oraz Przemysławowi Pawlickiemu może pozwolić sobie na zagranicznego u-24. Problemem może być jednak aktualny klub Gustsa. Sparta Wrocław od wielu lat inwestuje w rozwój Łotysza. Wydaje się mało prawdopodobne, iż pozwoli zawodnikowi udać się na wypożyczenie do bezpośredniego rywala w walce o medale.

Sytuacja zespołu Grzegorza Walaska pod względem żużlowców do lat 24 jest trudna. Na ten moment nie wiadomo na co zdecyduje się sztab szkoleniowy Falubazu. Najrozsądniejszą opcją na dwa tygodnie przed startem PGE Ekstraligi, wydaje się chyba praca nad przywróceniem do formy Damiana Ratajczaka, który mógłby nieco zakryć niedoskonałości Zielonogórzan w tej formacji.

Idź do oryginalnego materiału