Zawodnik FAME awanturował się na lotnisku. Wyprowadziła go ochrona

1 godzina temu


„Rado z Londynu” wdał się w sprzeczkę na lotnisku. Musiała interweniować ochrona.

W minioną sobotę w Tarnowie odbyła się gala FAME 29. Główną atrakcją wydarzenia był S-Class Tournament, w którym wzięło udział ośmiu śmiałków. Ostatecznie zwycięzcą został Makhmud Muradov, który w wielkim finale pokonał Izu Ugonoha, zdobywając w ten sposób nowego Mercedesa S-Class z pakietem Brabus o wartości 800 tysięcy złotych.

Chociaż S-Class Tournament był najważniejszym punktem sobotniego wydarzenia, wielu kibiców z niecierpliwością czekało również na walkę „Rado z Londynu” z „Karabinem”. Bohaterowie programu „Eksperyment: Odsiadka” zamienili zimne cele na oktagon, aby sprawdzić się w sportowych warunkach.

Walka nie trwała jednak zbyt długo. Gdy tylko wybrzmiał gong rozpoczynający pierwszą rundę, popularny „Karabin” rzucił się na dużo starszego rywala. Bazyluk nie wiedział, co się dzieje, i padł na matę po pierwszych ciosach, które spotkały się z jego szczęką. Sędzia momentalnie przerwał pojedynek, oszczędzając zdrowia Rado.

Ciężka przeprawa w klatce, a jeszcze cięższa odprawa na lotnisku

Wygląda na to, iż po FAME 29 „Rado z Londynu” napotkał podobne trudności, co w klatce. Jak doniósł Tomasz „Szalony Reporter” Matysiak, 53-latek kłócił się z kimś na krakowskim lotnisku, konkretnie w hali odpraw.

RADO chyba dalej myśli, iż to konferencja. Koszulka wciąż #famemma
Został zabrany przez ochronę, chyba teraz zostanie bezdomnym w Polsce.

3 min temu, hala odlotów, lotnisko w Krakowie pic.twitter.com/noNEVj6WF0

— Szalony Reporter (@szalonyreporter) January 26, 2026

Nie wiadomo, o co dokładnie poszło, ale na nagraniach, które pojawiły się w sieci, rzeczywiście słychać zdenerwowanego Rado. Według Matysiaka ochrona zabrała Bazyluka. Co zabawne, „Rado z Londynu” wciąż miał na sobie koszulkę z logo FAME.

„Rado z Londynu” przebojem wdarł się do FAME MMA, błyskawicznie zyskując sympatię widzów.
Błyskotliwa gadka, charakterystyczny wygląd, interesująca historia oraz duże poczucie humoru – ta mieszanka sprawiła, iż Radosław Bazyluk już od pierwszego programu stał się ulubieńcem kibiców. Co prawda w klatce poradził sobie fatalnie, ale we freak fightach nie ma to większego znaczenia.

Pierwszą popularność 53-latek zdobył w 2019 roku, gdy zagościł na kanale „Jak to ogarnąć?”. Wówczas – jeszcze bezdomny – Radosław Bazyluk oprowadzał autora kanału po Londynie. Robił to jednak w sposób, którego nie powstydziłby się żaden pilot wycieczek (no, prawie żaden).

Mężczyzna szczerze opowiadał o swoim życiu, nie unikał trudnych pytań. Z uśmiechem na ustach tłumaczył, dlaczego znalazł się na ulicy. Ludzie właśnie za tę szczerość, a także barwny język, pokochali Rado, który gwałtownie stał się internetową gwiazdą.

ZOBACZ TAKŻE: Dawid Załęcki zachwycił nie tylko w klatce. Na FAME 29 zaprezentował wyjątkowy utwór

Bazyluk po przygodzie na kanale „Jak to ogarnąć”, wyszedł na prostą. Uporządkował swoje życie – znalazł żonę, pracę oraz bezpieczne lokum. Ponadto pokazał wszystkim, iż choćby leżąc na samym dnie, można się podnieść i wstać z kolan.

Idź do oryginalnego materiału