
Główny sędzia organizacji hybrydowej, Piotr Jarosz zabrał głos po gali FAME 29 odnośnie pracy sędziów podczas wydarzenia.
Gala FAME 29 była jednym z najgłośniejszych wydarzeń freak-fightowych tej zimy i zdecydowanie spełniła oczekiwania fanów. Wydarzenie przyciągnęło ogromne zainteresowanie nie tylko ze względu na znane nazwiska, ale też za sprawą jednego z głównych punktów programu, którym był turniej w wadze ciężkiej. Mowa oczywiście o „S-Class Tournamencie”, czyli rywalizacji o wartego 800 tysięcy złotych Mercedesa Klasy S.
Tak więc federacja FAME ponownie postawiła na połączenie sportu, show i konfliktów. Mimo wszystko największe emocje wzbudzał jednak wspomniany turniej w formule uderzanej, w którym kilku fenomenalnych zawodników musiało stoczyć więcej niż jedną walkę tego samego wieczoru. Niektórzy walczyli niezwykle taktycznie, z kolei były również starcia, w których od pierwszych sekund było widać, iż nikt nie zamierza kalkulować. Walki były dynamiczne, a tempo wysokie – zawodnicy szukali skończeń przed czasem, by oszczędzać siły na kolejne etapy, jednakże tych nie było za wiele. Przed czasem swoje starcia wygrywali jedynie – Izu Ugonoh oraz Tomasz Sarara.
W miarę trwania rywalizacji robiło się coraz goręcej. Półfinały były bardzo ciekawymi starciami, w których doświadczenie mieszało się z nieszablonowością i techniką. W jednym przypadku Izu pewnie pokonał mniej doświadczonego Alberto Simao, z kolei weteran z prawdziwego zdarzenia – Sarara – nie miał za wiele do powiedzenia w rywalizacji z Makhmudem Muradovem. Ostatecznie w finale spotkali się zawodnicy uchodzący za jednych z najmocniejszych w całej stawce. Decydujący pojedynek był twardy, ale nie bardzo wyrównany. Reprezentujący „WCA Fight Team” Ugonoh tym razem nie oczarował oglądających, podzielając los ofiar zawodnika „Ankosu”, czyli rzecz jasna Muradova, który aktualnie jest tymczasowym mistrzem OKTAGONU.
ZOBACZ TAKŻE: Czyżewska trafi do UFC? Zawodniczka KSW komentuje
Poza turniejem karta walk również była napakowana głośnymi nazwiskami ze świata internetu i sportów walki. Nie zabrakło szybkich nokautów, ostrych wymian i momentów, które błyskawicznie obiegły social media. Spora część pojedynków kończyła się przed czasem, co tylko podkręcało atmosferę zarówno na hali, jak i przed ekranami. Z pewnością jednym z super fightów, któremu towarzyszył największy ładunek emocjonalny był pojedynek Dawida Załęckiego z Bartoszem Szachtą, który był zresztą co-main eventem wydarzenia.
Sędzia Piotr Jarosz zabrał głos po FAME 29
Co ciekawe, po raz pierwszy od dawna mamy do czynienia ze spokojem po gali FAME’u odnośnie kontrowersji związanych z pracą sędziów. Nie ma jednak co się temu dziwić, bowiem faktycznie nie mieliśmy do czynienia z jakimiś niedociągnięciami, a co dopiero wielkimi kontrowersjami – wszystko przebiegło w należytym porządku.
ZOBACZ TAKŻE: Dustin Poirier ujawnił, co skłoni go do powrotu. Jest jeden rywal
Z takiego stanu rzeczy zadowolony jest oczywiście główny sędzia organizacji Rafała Pasternaka, których postanowił pogratulować swojemu zespołowi dzięki swoich social mediów:
Gala udana po zmianach regulaminowych. Same plusy. Jestem zadowolony ze składu – brawo panowie!
– napisał Piotr Jarosz w swoim Insta Story.

Przypomnijmy, iż przy okazji ostatnich wydarzeń wielu kibiców, a choćby zawodników wieszało psy na Piotrze Jaroszu. Teraz z pewnością cieszy się on spokojem, za którym niewątpliwie stoją wspomnianego przez niego zmiany w regulaminie.

2 godzin temu














