Zawodnicy FAME szydzą z reprezentantów Torunia. Załęcki i Szachta na celowniku

10 godzin temu


Zawodnicy organizacji FAME kpią z reprezentantów Torunia po ostatnim ogłoszeniu. Denis Załęcki i Bartosz Szachta pod ostrzałem.

Ogłoszenie walki pomiędzy Denisem Załęckim a Bartoszem Szachtą na jubileuszowej gali FAME MMA, czyli FAME 30: Icons wywołało ogromne poruszenie w środowisku freak fightów. Nie chodzi bowiem wyłącznie wyłącznie o historię, jaka łączy – a adekwatnie dzieli – obu zawodników. Oczywiście jest ona niezwykle istotna, bowiem jeszcze do niedawna byli oni nierozłącznymi przyjaciółmi, którzy wspierali się zarówno prywatnie, jak i medialnie. Tym jednak, co wywołało teraz największe poruszenie jest to, iż przez zawodnicy lata podkreślali, iż nigdy nie staną naprzeciw siebie w klatce, traktując tę relację jako coś ważniejszego niż pieniądze czy rozgłos.

ZOBACZ TAKŻE: Pierwsze słowa Denisa Załeckiego po ogłoszeniu walki z Szachtą na FAME

Z czasem ich drogi zaczęły się rozchodzić. Narastające konflikty, wzajemne uszczypliwości i publiczne zaczepki doprowadziły do całkowitego rozpadu tej znajomości. Przyjaźń przerodziła się w otwartą wrogość, a temat potencjalnej walki zaczął pojawiać się coraz częściej. Mimo to Bartosz Szachta przez długi czas stanowczo odrzucał taką możliwość, tłumacząc, iż nie zamierza „robić biznesu” na dawnym koledze ani przyczyniać się do jego zarobku i popularności.

Zawodnicy FAME szydzą z reprezentantów Torunia

Dlatego też informacja o tym, iż jednak dojdzie do ich starcia, została przyjęta z dużym zaskoczeniem i równie dużą falą krytyki. Wielu obserwatorów zarzuca Szachcie brak konsekwencji i odejście od wcześniej deklarowanych zasad. Głos w sprawie zabrali także inni zawodnicy federacji.

„Don Diego” w swoim stylu wytknął hipokryzję, przypominając o dawnych deklaracjach i podkreślając, iż pewne granice przez siebie wyznaczone nie powinny być przekraczane. Z kolei Michał Pasternak zwrócił uwagę na to, iż takie zmiany stanowiska podważają wiarygodność zawodnika i sprawiają, iż jego wcześniejsze słowa tracą na wartości.

Ktoś kiedyś powtórzył moje słowa „wolę być biedny, ale normalny niż bogatą ku*wą jak Ty” i teraz sobie zaprzeczył… Zasady ulicy sezamkowej.

– napisał Mateusz Kubiszyn w sekcji komentarzy w serwisie Instagram.

ZOBACZ TAKŻE: Ronda Rousey idzie na wojnę z UFC. Uderzyła w istotną postać

Podobnie zareagował „Wampir”:

Szacunek, Bartek, za stwierdzenie „wolę być biedny, niż bogatą kurwą”. Teraz tylko przy pierwszym spotkaniu strzel Pasternaka w pysk i każdy będzie wiedział, ile znaczą twoje słowa.

– z kolei napisał Michał Pasternak pod postem organizacji FAME na Instagramie.

Ogłoszenie tej rywalizacji wzbudziło mieszane odczucia, jednakże co najbardziej istotne – gigantyczne poruszenie. Z pewnością wpłynie to na zainteresowanie wydarzeniem, które będzie miało miejsce już 21 marca w gliwickiej PreZero Arenie.

Idź do oryginalnego materiału