Pierwsze słowa Denisa Załeckiego po ogłoszeniu walki z Szachtą na FAME

13 godzin temu


Wybrzmiały już pierwsze słowa Denisa Załęckiego po ogłoszeniu jego walki z Bartoszem Szachtą. Wielka konfrontacja już za kilka dni.

Dzisiejsze ogłoszenie walki pomiędzy Denisem Załęckim a Bartoszem Szachtą na gali FAME 30: Icons momentalnie rozgrzało fanów freak fightów w Polsce. Starcie to ma oczywiście znacznie głębszy wymiar niż tylko sportowa rywalizacja. Jeszcze niedawno obaj zawodnicy byli bliskimi przyjaciółmi, wspólnie budując swoje medialne zasięgi i pojawiając się w tych samych projektach., a przede wszystkim od lat się wspierając. Dziś ich relacja to już przeszłość. Zawodnicy z Torunia miesięcy pozostają w otwartym konflikcie, który z każdą kolejną wypowiedzią tylko eskaluje. Warto odnotować, iż w związku ze swoimi działaniami przeciw sobie trafili oni choćby na trzy tygodnie do aresztu, do czego doszło w zeszłym roku.

ZOBACZ TAKŻE: UFC Londyn z udziałem Iwo Baraniewskiego – pełna rozpiska walk, transmisja TV, godziny startu gali

Powrót Denisa Załęckiego do federacji FAME jest sam w sobie dużym wydarzeniem. „Bad Boy” nie pojawiał się w klatce tej organizacji od dłuższego czasu. Ostatni raz walczył na FAME 25: Revolution, po czym jego kariera w federacji została nagle zahamowana. Głośno było o jego wykluczeniu z udziału w FAME 26: Gold, co tylko podsyciło spekulacje dotyczące jego przyszłości. Teraz jednak wraca i to od razu do jednego z najgłośniejszych pojedynków, jakie tylko mogą się wydarzyć.

Obaj panowie – lekko mówiąc – nie ukrywają wzajemnej niechęci, a ich historia przyjaźni, która przerodziła się w otwartą wrogość, nadaje temu zestawieniu wyjątkowego charakteru.

Pierwsze słowa Denisa Załeckiego

Pierwsze słowa Denisa po ogłoszeniu tego pojedynku jasno pokazują, w jakim kierunku pójdzie promocja tej walki. Zawodnik zapowiedział najmocniejszy program w historii freak fightów, sugerując, iż widzowie mogą spodziewać się czegoś więcej niż standardowych konferencji czy face to face. Wszystko wskazuje na to, iż federacja przygotowuje rozbudowany format medialny, który ma wywołać naprawdę potężne emocje. Ewentualnie zapewnić będzie to miał program twarzą w twarz, do których jesteśmy już przyzwyczajeni.

Czeka was najmocniejszy program w historii freak fightów! Obiecuję wam to! Koniec milczenia… Każda zdrada krwi wymaga.

– napisał Denis Załęcki na swoim Insta Story.

ZOBACZ TAKŻE: Polka stoczy kolejną walkę w organizacji PFL. Znamy szczegóły

Tak czy siak fani freak fightów niewątpliwie będą ukontentowani. Na brak emocji czy tzw. „dymów” nie będą mogli narzekać, a również w klatce powinniśmy mieć do czynienia z prawdziwym show.

Co ciekawe, jeszcze jakiś czas temu byliśmy niemalże pewni, iż do tej walki raczej nigdy nie dojdzie. Podyktowane było to podejściem Bartosza Szachty, który jasno komunikował, iż nie weźmie walki z byłym przyjacielem, nie chcąc, aby ten miał jakiekolwiek profity w związku z zaistniałą decyzją.

Idź do oryginalnego materiału