
Jeden z najlepszych zawodników sportów walki, jaki kiedykolwiek wszedł do klatki organizacji FAME. Na koncie ma walki dla największych organizacji na świecie. Kim jest Makhmud Muradov? Oto sylwetka zawodnika!
Kim jest Makhmud Muradov?
Makhmud Muradov to uzbecki zawodnik MMA pochodzenia tadżykistańskiego. Na koncie ma także występy w K1 oraz Sambo. Były zawodnik organizacji UFC czy XFN. Aktualnie zawodnik organizacji Oktagon, w której jest tymczasowym mistrzem kategorii średniej. Dodatkowo zakontraktowany przez największa organizację freakową/hybrydową w Europie, czyli FAME. Dla polskiej organizacji toczy pojedynki w innych formułach, aniżeli pełne MMA.
„Mach” do swoich walk przygotowuje się m.in. w polskim klubie Ankos MMA Poznań. Wielkopolski klub jest jednym z najlepszych w Polsce, a trenuje w nim wielu znakomitych zawodników. Można wspomnieć chociażby o: Marcinie Tyburze, Piotrze Kuberskim czy Michale Andryszaku.
Makhmud Muradov – Wiek, Waga, Wzrost
Uzbek urodził się 8 lutego 1990 roku w Duszanbe, czyli stolicy Tadżykistanu. W formule MMA wojuje w kategorii średniej, czyli rzecz jasna do 84 kilgoramów. Na co dzień waży natomiast ponad 90 kilogramów, a konkretnie około 97 kilogramów. Taką wagę wniósł także przy okazji gali FAME 29, gdy wojował w turnieju wagi ciężkiej. Wzrost Muradova to natomiast 187 centymetrów, a zasięg ramion zawodnika wynosi aż 192 centymetry.
Makhmud Muradov – Walki
Mistrz Oktagonu za młodu trenował boks i K1, stawiając na sporty stójkowe. Przyniosło mu to sukces w postaci zostania mistrzem Uzbekistanu Juniorów w K1. Mając 17 lat rozpoczął treningi sambo. W wieku 21 lat przeniósł się do Czech w poszukiwaniu pracy. Tam zaczął trenować boks tajski i MMA. Jego trenerem był Petr Knize, który umożliwił mu bezpłatne treningi oraz choćby spanie w klubie.
Profesjonalną karierę rozpoczął w 2012 roku, tocząc walki na galach w różnych europejskich krajach. Wygrane przeplatał z porażkami, a na koniec 2014 roku jego bilans w zawodowym MMA wynosił 5-4. W 2015 roku wziął natomiast udział w WAKO K1 European Cup, przegrywając już w pierwszej walce z mistrzem Polski, czyli Bartoszem Dołbieniem. Od 2014 roku kariera Uzbeka zaczęła się zmieniać. Wygrywał on zdecydowaną większość starć, zdobywając chociażby tytuł na Night of Warriors 9 w 2016 roku. Jego rekord wyglądał coraz lepiej, w kwietniu 2017 roku wynosząc 12-6.
W czerwcu 2017 roku zmierzył się z Zoranem Dodem o tymczasowy pas mistrzowski organizacji XFN w wadze średniej. Na pełnym dystansie okazał się lepszy od rywala, zyskując wspomniany pas mistrzowski. Stanął do obrony tytułu tymczasowego jeszcze w tym samym roku. Pokonał Tomasa Penza przez nokaut już w pierwszej rundzie, udanie broniąc pasa. W marcu 2018 roku wygrał jedną walkę, na szali której nie było pasa mistrzowskiego. W następnym boju doszło natomiast do unifikacji, a „Mach” pokonując Davida Ramiresa został pełnoprawnym czempionem XFN.
W XFN wygrał jeszcze kilka walk, sięgając jeszcze później po tytuł w Night of Warriors po raz drugi. Po tym przeniósł się do organizacji Oktagon, gdzie zadebiutował w 2019 roku. W ciągu raptem niecałych dwóch miesięcy wygrał dwie walki, które pozwoliły mu na transfer do największej organizacji MMA na świecie, czyli UFC. Wcześniej miał walczyć w Dana White Contender Series, ale walka wypadła, Uzbek wygrał starcie w Oktagonie i już bez DWCS zasilił szeregi amerykańskiego giganta.
Zadebiutował już we wrześniu 2019 roku na gali w duńskiej Kopenhadze, pokonując Alessio Di Chirico na pełnym dystansie. Rok zamknął kolejną wiktorią, nokautując w Waszyngtonie Trevora Smitha. Za ten występ otrzymał bonus, ponieważ organizatorzy uznali performance Muradova za najlepszy tego wieczoru. W 2020 roku byłemu mistrzowi XFN wypadło kilka walk, z różnych powodów. Nie doszło chociażby do jego potyczki z Krzysztofem Jotko czy Kevinem Hollandem. Do klatki amerykańskiego hegemona powrócił w styczniu 2021 roku, koncertowo rozprawiając się z Andrew Sanchezem przez KO.
W sierpniu tego samego roku uległ przez poddanie Geraldowi Meerschaertowi. Kolejny pojedynek stoczył dopiero ponad rok później, mierząc się z Caio Borralho na UFC 280 w Abu Zabi. Brazylijczyk okazał się lepszy od Muradova na pełnym dystansie, zadając mu drugą porażkę z rzędu. W lipcu 2023 roku pokonał Bryana Barberenę na pełnym dystansie, wracając na zwycięskie tory. Następną potyczką była zakończona po raptem 11 sekundach walka z Alim Khizrievem. Przeciwnik Uzbeka dopuścił się faulu, który uniemożliwił mu kontynuowanie starcia. Werdykt tego boju to uznanie walki za nieodbytą.
W maju 2024 roku miał zmierzyć się na gali w Brazylii z Michelem Pereirą, mowa o UFC 301. Muradov wycofał się z walki z powodu infekcji. Organizacja UFC zwolniła go po tym, z powodu wielu walk z udziałem Muradova, które ostatecznie się nie odbyły z powodu różnych problemów zdrowotnych. Trafił ponownie do czesko-słowackiego Oktagonu, wracając tam z przytupem. Na pełnym dystansie okazał się lepszy od Scotta Askhama. W październiku tego samego roku ogłoszono jego angaż w FAME.
W polskiej organizacji zadebiutował na FAME 23, mierząc się z innym byłym zawodnikiem UFC – Normanem Parke. Starcie weteranów odbyło się w klatce rzymskiej na zasadach boksu w małych rękawicach. Zwycięsko z tej potyczki wyszedł Muradov, który rozbił twardego Irlandczyka z północy na pełnym dystansie. W marcu 2025 roku wrócił do klatki Oktagonu, pokonując Yasubeya Enomoto przez TKO. Utorował sobie tym drogę do walki o tymczasowy tron organizacji.
O pas zmierzył się w czerwcu tego samego roku z Patrikiem Kinclem, którego pokonał po pełnych pięciu rundach, zostając tymczasowym czempionem oktagonu. Makhmud w styczniu 2026 roku wziął udział w turnieju K1 podczas FAME 29. Pokonywał po kolei: Marcina Sianosa, Tomasza Sararę oraz Izu Ugonoha, wygrywając całe zmagania podczas jednego wieczoru. Wygrał także lukratywną nagrodę w postaci Mercedesa S-Class lub równowartości pieniężnej tego samochodu.
W związku z tą wiktorią, było wiadome, iż zostanie zestawiony ze zwycięzcą poprzedniego turnieju, czyli Denisem Labrygą. Tak też się stało i pojedynek ten ogłoszono na okoliczność gali FAME 30: Icons. Panowie zmierzą się o specjalny pas mistrzowski wagi ciężkiej. Będzie to walka wieczoru gliwickiego wydarzenia w PreZero Arenie.
Po stronie Denisa będzie przewaga gabarytów, ponieważ jest naturalnym ciężkim, gdy mistrz Oktagonu na co dzień wojuje w kategorii średniej. Mimo to, faworytem bukmacherów jest były zawodnik UFC, na którego wiktorię kurs wynosi 1.25. Może to być spowodowane tym, jak dobrze na tle „dużych” pokazał się Uzbek w turnieju. Wygrana Labrygi wyceniana jest natomiast na 3.50.

6 godzin temu









