Debiut w cyklu Grand Prix to dla wszystkich żużlowca ogromne wyzwanie logistyczne i mentalne. Piotr Żyto, który doskonale zna Kacpra Worynę z czasów wspólnej pracy w Rybniku, uważa jednak, iż Polak jest w idealnym położeniu, by sprawić niespodziankę. Wszystko dzięki transferowi, który zbiegł się w czasie z awansem do światowej elity.
Kluczem do sukcesu Woryny ma być przejście do Orlen Oil Motoru Lublin. Starty w barwach Drużynowych Mistrzów Polski oznaczają, iż wychowanek Rybek Rybnik na co dzień będzie współpracował z Bartoszem Zmarzlikiem.
– Kacper Woryna to debiutant. Trzymam za niego kciuki. Znamy się, prowadziłem go w Rybniku. On też zmienił klub. Będzie w Motorze, blisko Zmarzlika, więc będzie mógł podpatrywać mistrza. To może mu pomóc i przełożyć się na dobre wyniki w Grand Prix. Poza wszystkim on potrafi jechać i nie stoi na straconej pozycji – ocenia Piotr Żyto w rozmowie z portalem polskizuzel.pl.
Żyto i Woryna współpracowali przez dwa sezony. W 2016 roku wspólnie utrzymali ROW Rybnik w PGE Ekstralidze, a trzy lata później świętowali awans do elity. Woryna był wówczas kapitanem, na którego barkach spoczywał wynik całego zespołu. Choć po późniejszym spadku przeniósł się do Częstochowy, zawsze mógł liczyć na wsparcie kibiców ze Śląska. Teraz jednak otwiera zupełnie nowy rozdział.
Zdaniem szkoleniowca, nowe otoczenie wyzwoli u zawodnika dodatkową energię, a bliskość najbardziej utytułowanego żużlowca w historii podziała na niego mobilizująco. Woryna już wielokrotnie udowadniał, iż potrafi walczyć z najlepszymi. Regularnie błyszczał w finałach Złotego Kasku i turniejach eliminacyjnych. W swoim dorobku ma już brązowy medal Mistrzostw Europy (SEC), w których zobaczymy go również w okresie 2026.
Kacper Woryna, Wiktor Przyjemski














