Mateusz Borek jest znany przede wszystkim z komentowania piłki nożnej. Jego drugą pasją są sporty walki. Dziennikarz stworzył grupę MB Promotions. To miała być mocna konkurencja dla Knockout Promotions zarządzanej przez Andrzeja Wasilewskiego. Według tego drugiego Borek zrobił "straszne rzeczy" w polskim boksie.
REKLAMA
Zobacz wideo Prezydent dostał bokserski prezent
Wasilewski ostro o Borku. "Donosił, meldował"
Wasilewski przedstawił swój punkt widzenia na kanale Lucky Punch. Wszystko zaczęło się od tego, iż został zapytany, dlaczego nie prowadzi dyskusji z kibicami na platformie X (dawniej Twitter). Promotor zdradził, iż ktoś włamał mu się na konto i je stracił. Następnie płynnie przeszedł do tematu Mateusza Borka.
- Miałem pewną taką, absolutnie dziecinną, gówniarską przyjemność obnażania różnych pomysłów Mateusza Borka - podkreślił Wasilewski.
- Myślę, iż Mateusz zrobił mnóstwo krzywdy w polskim boksie, od pewnego czasu. Do czasu jak był dziennikarzem, był znakomity. To podkreślam. Natomiast jak z podpuszczenia pana dyrektora Mariana Kmity został promotorem, by być konkurencją dla nas, w ramach Polsatu, zrobił tyle świństw. Zawodnikom, nam i tak dalej. Donosił, meldował, straszne rzeczy tak naprawdę - dodał.
Wasilewski podsumował grupę Borka. "Tyle było opowieści"
Przedstawiciele Knockout Promotions byli w stanie zawojować świat. W przypadku grupy prowadzonej przez Borka rzeczywistość wygląda zupełnie odmiennie. Wasilewski zdecydował się wbić jeszcze jedną szpilkę komentatorowi.
- Widać, gdzie jest grupa Mateusza. A przypomnę, iż tyle było opowieści, jaki tam boks wielki będzie robił. Teraz choćby nie wiem, kto jest jego najlepszym pięściarzem - skwitował.
Promotor boksu skrytykował także Martina Lewandowskiego z KSW. Podkreślił, iż to właśnie ta organizacja stworzyła freak fighty.

2 godzin temu











