
Sprawa śmierci Dawida Kosteckiego ponownie wraca na pierwsze strony. Roman Giertych złożył wniosek o wznowienie śledztwa i porównał ją do głośnej sprawy Jeffreya Epsteina. Rodzina znanego pięściarza od lat nie wierzy w wersję o samobójstwie, być może uda się skłonić prokuraturę do ponownego zajęcia się sprawą.
Dawid Kostecki był postacią wyrazistą – bokserem z sukcesami, ale też człowiekiem, którego życie było pełne kontrowersji. Wielokrotnie miał problemy z prawem, co w znacznym stopniu przyćmiewało jego sportowe osiągnięcia. W 2019 roku, przebywając w areszcie śledczym, został znaleziony martwy w celi. Oficjalna wersja informowała, iż odebrał on sobie życie poprzez powieszenie.
Prokuratura, która badała sprawę po jego śmierci, uznała iż nie ma dowodów na udział osób trzecich i umorzyła dochodzenie. Dla wielu osób ta decyzja oznaczała koniec dyskusji – sprawę zamknięto jako tragiczny, ale jednoznaczny przypadek samobójstwa.
Jednak rodzina Kosteckiego i jego pełnomocnicy od początku wyrażali wątpliwości. Sposób, w jaki odnaleziono boksera, oraz inne szczegóły tej sprawy, nie dawały im spokoju. Ich zdaniem nie wszystko zostało dokładnie sprawdzone, a niektóre okoliczności nie pasowały do oficjalnej wersji wydarzeń. Przez lata te wątpliwości narastały, a brak jasnych odpowiedzi tylko potęgował pytania o prawdziwy przebieg wydarzeń.
ZOBACZ TAKŻE: Legenda UFC ma 42-lata i jest w trakcie odwyku. Mówi, iż zostanie mistrzem
Teraz, siedem lat po śmierci Kosteckiego, jego obrońca ponownie podnosi tę sprawę. W skierowanym do prokuratury wniosku domaga się wznowienia śledztwa i ponownej, pełnej analizy dowodów. Jego zdaniem istnieje potrzeba dogłębnego zbadania wszystkich szczegółów, które wcześniej mogły zostać przeoczone lub niewystarczająco wyjaśnione. Nie chodzi tu tylko o medyczne ekspertyzy, ale także o kontekst całej sytuacji i możliwe powiązania, które wcześniej nie były brane pod uwagę.
W swoich wypowiedziach odnosi się on również do innych głośnych spraw, w których śmierci w areszcie budziły wątpliwości, podkreślając, iż tego typu przypadki wymagają najwyższej staranności śledczej. Mowa otóż Jeffreyu Epsteinie, który również został znaleziony martwy w swojej celi w 2019 roku. Między innymi jego obrońcy podważali wnioski, jakoby popełnił on samobójstwo i nie inaczej jest w tym przypadku.
Śmierć Kosteckiego jak sprawa Epsteina?
Po latach od tragicznej śmierci jednego z najbardziej znanych polskich bokserów, sprawa Dawida „Cygana” Kosteckiego wraca na pierwsze strony. Mianowicie Roman Giertych, złożył formalny wniosek o wznowienie śledztwa dotyczącego okoliczności jego śmierci. Wniosek wzbudza duże emocje i ponownie stawia pod znakiem zapytania to, co do tej pory uznawano za zamkniętą sprawę.
ZOBACZ TAKŻE: Wielkie wyróżnienie dla Iwona Baraniewskiego od UFC. Sam nie mógł uwierzyć
O wszystkim poinformował sam polityk, publikując poniższy wpis:
Wczoraj złożyłem do Prokuratura Generalnego wniosek w imieniu matki, siostry i żony Dawida Kosteckiego o podjęcie śledztwa w sprawie jego zabójstwa. Okoliczności działań rosyjskich służb specjalnych w sprawie afery Epsteina są łudząco podobne do działań w aferze podkarpackiej. Również tajemnicze zgony wokół Epsteina są podobne do okoliczności śmierci słynnego polskiego boksera. To skłania do analizy postępowania, które w moim przekonaniu prokuratura PiS prowadziła 7 lat temu z założeniem, aby niczego nie ustalić. Będziemy również wnioskować o zaangażowanie w wyjaśnienie tej sprawy wyspecjalizowanej jednostki Policji tzw. archiwum X. Sprawę oczywiście będę prowadził razem z mec. Jackiem Dubois.
– napisał Giertych.
Wczoraj złożyłem do Prokuratura Generalnego wniosek w imieniu matki, siostry i żony Dawida Kosteckiego o podjęcie śledztwa w sprawie jego zabójstwa.
Okoliczności działań rosyjskich służb specjalnych w sprawie afery Epsteina są łudząco podobne do działań w aferze podkarpackiej.…
Następnie odniósł się on jeszcze do treści wczesnego protokołu oględzin zwłok Dawida Kosteckiego, z którego wynika, iż mogła być to zbrodnia:
I nigdy tego nie wyjaśniono.
– napisał Roman Giertych w serwisie „X”.
I nigdy tego nie wyjaśniono. https://t.co/AAnU6qGdXK
— Roman Giertych (@GiertychRoman) February 4, 2026Na razie prokuratura ma czas, by rozpatrzyć wniosek i zdecydować, czy wznowić dochodzenie. Niewątpliwie dla wielu obserwatorów i bliskich Kosteckiego to szansa na wyjaśnienie tego, co do tej pory pozostawało w sferze niedomówień i niejasności. Na obecną chwilę mowa oficjalnie jest jednak o samobójstwie pięściarza. Podkreślić należy, iż podobno posiadał on pewne informację, które rzekomo były sporym obciążeniem dla wpływowych osób.

3 godzin temu
















