Totalna deklasacja na KSW 115. Pakeltys nie dał szans Dzikowskiemu

15 godzin temu


Kacper Pakeltys (4-0, 1 N/C) kompletnie zdominował Borysa Dzikowskiego (4-4) na gali KSW 115 w Lubinie.

Dzikowski zaczął od kilku kopnięć. Jednak już po kilkunastu sekundach na skutek jego błędu walka trafiła jednak do parteru a na górze znalazł się Pakeltys. Reprezentant Shooters Konin znalazł się w dosiadzie. Brutalnie spuszczał potężne łokcie na głowę przeciwnika. Dzikowski starał się sklejać by uniemożliwić przeciwnikowi mocniejsze ataki. Do końca rundy przeleżał jednak na plecach.

Pakeltys dynamicznie ruszył na przeciwnika z obszernymi ciosami. „Sandro” po raz kolejny dość gwałtownie przewrócił rywala. Dzikowski próbował wyrwać jego rękę, ale Pakeltys mądrze się przed tym obronił. Potem zawodnik Shooters Konin podobnie jak w pierwszej rundzie ponownie świetnie kontrolował przeciwnika. Wciąż pozostawał aktywny, więc sędzia nie miał powodu by podnosić zawodników.

12 sekund potrzebował Pakeltys by obalić w rundzie trzeciej. Przyszło mu to bardzo łatwo. Kompletna dominacja z jego strony. W końcówce wzmocnił nieco tempo i rozpuścił ręce na kilka sekund.

Decyzja była dość oczywista. Jeden z sędziów dość niespodziewanie wypunktował 29-28. Dwaj pozostali jednak byli jednak bardziej zdecydowanie – 30-26, 30-27. Kacper Pakeltys wciąż niepokonany.

Idź do oryginalnego materiału