
Sean Strickland (30-7) pokonał przed czasem Anthony’ego Hernandeza (15-3) w walce wieczoru gali UFC Fight Night 267 w Houston.
Strickland walczył w swoim stylu. Wyprostowany bił kolejne lewe proste. Hernandez wywierał na nim presję. Od czasu do czasu udało mu się przedrzeć, ale miał z tym problem. Strickland trafił mocniej. Potem jednak obszernym ciosem przymierzył „Fluffy”. Były mistrz na moment stracił równowagę.
Druga runda wyglądała podobnie jak pierwsza. Wciąż świetnie funkcjonowała firmowa akcja Stricklanda, czyli stopujący rywali lewy prosty. Hernandez próbował jakoś temu przeciwdziałać, ale nic nie wychodziło. Były mistrz znakomicie trafił go też jeszcze łokciem na rozerwaniu klinczu.
W trzeciej rundzie w końcu doszło do przełamania. Decydujące okazało się kolano Stricklanda, które zamroczyło jego przeciwnika. „Tarzan” poczuł, iż to jego okazja. Po serii ciosów sędzia musiał przerwać walkę.
STRICKLAND WINS BY TKO pic.twitter.com/3F9FUGVDNz
— Spinnin Backfist (@SpinninBackfist) February 22, 2026Imponująca seria ośmiu zwycięstw Hernandeza została przerwana. Dziś nie był on w stanie stanie znaleźć odpowiedzi na dyspozycję byłego mistrza.
Strickland wraca na zwycięską ścieżkę po ubiegłorocznej porażce w walce mistrzowskiej. Być może niedługo „Tarzan” dostanie ponownie szansę walki o pas. Ciężko powiedzieć kiedy dokładnie do tego dojdzie, ponieważ aktualny mistrz kategorii średniej Khamzat Chimaev ma aktualnie plany podboju wagi półciężkiej

7 godzin temu