Iga Świątek (2. WTA) pokonała 6:1, 1:6, 6:1 Annę Kalinską (33. WTA) w trzeciej rundzie Australian Open. "Po fantastycznym początku spotkania Polka obniżyła poziom gry, ale zdołała się podnieść i pokonać Rosjankę" - tak mecz podsumował Dominik Senkowski, dziennikarz Sport.pl.
REKLAMA
Zobacz wideo Dlaczego najlepsi narciarze i narciarki nie nadają butów w bagażu? Maryna wyjaśnia
Iga Świątek trafiła Annę Kalinską. Oto reakcja Polki
Pod koniec spotkania doszło do zaskakującej sytuacji. Po aucie Polka uderzyła piłkę, która za moment trafiła w przeciwniczkę. Nie było w tym złych intencji, jednak na pewno to nic przyjemnego. W związku z tym po zagraniu kończącym mecz, gdy zawodniczki szły do siatki, 24-latka rzuciła do rywalki: "Sorry", czyli "Przepraszam".
Gdy już obie tenisistki znalazły się przy siatce, przybiły piątkę i podziękowały sobie za grę, co w przypadku Rosjanek w tourze WTA nie jest oczywistością (np. większość Ukrainek nie podaje ręki rosyjskim zawodniczkom). Chwilę później Świątek oraz Kalinska podeszły do stanowiska sędzi i podziękowały jej za prowadzenie spotkania.
Tak Iga Świątek podsumowała mecz z Anną Kalinską w Australian Open
Następnie Polka udzieliła pomeczowego wywiadu na korcie. - Anna grała wspaniale. Bardzo ryzykuje i czasami wyrzuca piłki. Starałam się być aktywna, wywierać presję. Nie czułam, iż gram gorzej w drugim secie. To ona trafiała w kort to, czego nie trafiała w pierwszym secie - mówiła. - Staram się skupiać na sobie, niezależnie od tego, co dzieje się po drugiej stronie siatki - dodała.
Zobacz także: Oto "czarny koń" Australian Open! Będzie wielki hit z udziałem Amerykanek
W czwartej rundzie Australian Open Iga Świątek zagra z kwalifikantką Maddison Inglis (168. WTA), która awansowała po wycofaniu się Naomi Osaki (17. WTA) z powodu kontuzji mięśni brzucha.

2 godzin temu













