Mimo dość przeciętnego początku sezonu i niespodziewanej porażki w ćwierćfinale w Brisbane, Jelena Rybakina przyjechała do Melbourne w roli faworytki do tytułu. Rywalizację w Australian Open rozpoczęła bardzo dobrze. W dwóch setach rozprawiła się zarówno z Kają Juvan, jak i Warwarą Graczową. W trzeciej rundzie czekała na nią 54. rakieta świata, Tereza Valentova. To było też ważne spotkanie z perspektywy Igi Świątek. Było wiadomo, iż właśnie na jedną z nich w ćwierćfinale może trafić nasza rodaczka, o ile do niego awansuje.
REKLAMA
Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, iż jeszcze sporo przede mną"
Pewne zwycięstwo Jeleny Rybakiny, choć nie była bezbłędna. Rywalka wywierała presję
Większe szanse na zwycięstwo dawano Rybakinie. Przemawiała za nią nie tylko pozycja w rankingu - jest piąta - ale i bilans bezpośrednich meczów. Jak dotąd panie mierzyły się tylko raz i wtedy górą była Kazaszka. W sobotę fatalnie rozpoczęła jednak rywalizację, bo już w pierwszym gemie straciła własne podanie.
Mimo wszystko kibice Rybakiny nadmiernych powodów do zaniepokojenia nie mieli. Wyżej notowana tenisistka błyskawicznie doprowadziła do wyrównania. Ba, w szóstym gemie ponownie przełamała przeciwniczkę, dzięki czemu prowadziła 4:2. Po chwili było już 5:2 i w ósmym gemie miała aż trzy break pointy, a zarazem piłki setowe. Ostatnią z nich wykorzystała, dzięki czemu wygrała tę partię 6:2. Po 36 minutach gry była bliżej awansu do czwartej rundy.
Zobacz też: Zawrzało po meczu Świątek z Kalinską. Wszyscy zachodzą w głowę. "Co tam robisz".
A jak potoczył się drugi set? Panie szarpały tempo wymian i miały spore problemy przy własnych podaniach. Początek znów był trudny dla Rybakiny. Już w pierwszym gemie musiała bronić break pointów. Ta sztuka jej się udała. Skapitulowała za to przy kolejnym własnym serwisie, ale podobnie jak w pierwszej partii, tak i teraz gwałtownie zrewanżowała się Valentovej (2:2). W kolejnych odsłonach spotkania gra dość mocno się wyrównała. najważniejszy był ósmy gem. Wówczas po długiej walce Rybakina przełamała Czeszkę, dzięki czemu prowadziła już 5:3 i serwowała po zwycięstwo. Ostatecznie postawić kropkę nad "i" jej się udało.
Jelena Rybakina - Tereza Valentova 6:2, 6:3
Wielki hit w ćwierćfinale Australian Open?
W czwartej rundzie jej rywalką będzie Elise Mertens. Mecz odbędzie się najpewniej w najbliższy poniedziałek, ale godzina rozpoczęcia nie pozostało znana. Zwyciężczyni zagra w ćwierćfinale. Z kim się tam zmierzy? Albo z Igą Świątek, albo z Maddison Inglis. jeżeli do ćwierćfinału awansują zarówno Rybakina, jak i Świątek, to będzie to jeden z najciekawszych pojedynków tego turnieju i jeden z najbardziej wyczekiwanych.

2 godzin temu












