Stan Wawrinka (139. ATP), trzykrotny mistrz Wielkiego Szlema, zapowiedział zakończenie kariery po bieżącym sezonie. prawdopodobnie również dlatego dostał dziką kartę od organizatorów Australian Open i zrobił z tego użytek. Show trwało do samego końca jego pobytu na korcie.
REKLAMA
Zobacz wideo Tak Maryna Gąsienica-Daniel trenuje przed IO! "Niektórzy skakali na skoczni"
Stan Wawrinka przegrał z Taylorem Fritzem. To jego pożegnanie z Australian Open
Szwajcar pokonał w czterech setach Laslo Djere (92. ATP) oraz po super tie-breaku Arthura Geę (198. ATP) i wpadł na Taylora Fritza (9. ATP). Z nim już sobie nie poradził, przegrywając 6:7(5-7), 6:2, 4:6, 4:6 po 166 minutach gry. A równie ciekawie było, gdy mecz już się skończył.
Wawrinka uroczyście żegnał się z publicznością po swoim ostatnim meczu w Melbourne. Obok niego stał dyrektor generalny turnieju Craig Tiley i to do niego w pewnym momencie zwrócił się 40-latek. - Chciałbym napić się piwa z Craigiem - powiedział, po czym ruszył w kierunku swojej ławki.
Stan Wawrinka i dyrektor Australian Open delektowali się piwem na środku kortu
Po chwili tenisista wyciągnął dwie puszki i podbiegł do Tileya. Następnie je otworzyli, stuknęli się nimi, a dyrektor AO zaczął konsumpcję. - Zdrowie wszystkich, bardzo wam dziękuję - dodał Wawrinka i dopiero wtedy zaczął delektować się złocistym trunkiem.
Zobacz także: Djoković powinien zostać zdyskwalifikowany?! Po tym nastąpił historyczny wyczyn
Dla szwajcarskiego tenisisty był to 20. w karierze start w Australian Open. Rozegrał tam 64 mecze, z których 45 wygrał i 19 przegrał. Najlepszy wynik osiągnął w 2014 r., zdobywając tytuł po finałowym zwycięstwie 6:3, 6:2, 3:6, 6:3 nad Rafaelem Nadalem. Z kortów w Melbourne podniósł ponad 5 mln dolarów amerykańskich.
Co do pogromcy Stana Wawrinki, czyli Taylora Fritza, to w czwartej rundzie Australian Open zagra on z Lorenzo Musettim (5. ATP).

1 godzina temu













