Tak Polka potraktowała dziennikarzy na igrzyskach. "Pierwsza taka sytuacja"

2 godzin temu
- Pierwsza taka sytuacja na igrzyskach! - pisali polscy dziennikarze po tym, co po swoim starcie zrobiła Gabriela Topolska. Nasza reprezentantka w short-tracku w pechowy sposób zakończyła swój olimpijski debiut. W ćwierćfinale na dystansie 1500 m upadła i nie wywalczyła awansu. Po biegu nie była w stanie ukryć wściekłości. Oto jak po wszystkim potraktowała media.
Gabriela Topolska nie będzie miło wspominała swoich występów na igrzyskach olimpijskich w Mediolanie. 24-latka w swoim debiucie w imprezie tej rangi niczego wielkiego nie zwojowała. W rywalizacji na 500 m w short-tracku nie przebrnęła choćby eliminacji. Na 1000 m zajęła ostatnie miejsce w swoim ćwierćfinale. Największe szanse na dobry wynik dawano jej jednak w biegu na 1500 m. Niestety na tym dystansie przeżyła bodaj największe rozczarowanie.

REKLAMA







Zobacz wideo Justyna Kowalczyk zrobiła coś niezwykłego! "Pamiętam ją"



Koszmar 24-letniej Polki. Jechała po półfinał i nagle koniec
W piątkowy wieczór Topolska wystartowała w ćwierćfinale numer 4 i do pewnego momentu wydawało się, iż może wywalczyć awans. Początkowo jechała choćby na pierwszym miejscu, a przepustkę do półfinału dawały trzy pierwsze pozycje. Niestety w połowie dystansu wydarzył się istny dramat. Polka upadła na lód, przez co zajęła ostatnie szóste miejsce. Sędziowie nie dopatrzyli się jednak winy ze strony którejś z rywalek, w związku z czym na dobre pożegnała się z zawodami.


Dla Topolskiej był to ostatni występ na tych igrzyskach, dlatego porażka w takich okolicznościach była wyjątkowo bolesna. Nasza zawodniczka nie ukrywała zresztą rozgoryczenia. Do tego stopnia była zła, iż konsekwentnie odmówiła wywiadów wszystkim dziennikarzom. Kilku z nich poskarżyło się choćby na platformie X.
Dziennikarze ujawniają, jak zachowała się polska olimpijka. "Bez słowa"
- Gabriela Topolska niczym chmura gradowa, ze łzami i błyskawicami w oczach, przemknęła przez strefę wywiadów. Jechała bardzo dobrze ćwierćfinał short-tracku na 1500 m. Upadła i marzenia prysły... - napisał Robert Błoński z TVP Sport.






- Gabriela Topolska przeszła przez mixed-zonę bez słowa i odmówiła komentarza po ćwierćfinale. Pierwsza taka sytuacja na igrzyskach! - alarmował Mateusz Ligęza z Radia ZET.









- Gabriela Topolska odmówiła rozmowy w mixed zonie. Przeszła wściekła jak na dystansie sprinterskim - dodał Artur Gac z Interii.








Los Gabrieli Topolskiej podzieliły także dwie inne reprezentantki Polski. Najlepiej wypadła Natalia Maliszewska, która zajęła czwarte miejsce w swoim ćwierćfinale, co i tak nie dało jej awansu. Z kolei Kamila Sellier również zaliczyła upadek i to wyjątkowo groźny. Doznała choćby urazu oka i trafiła do szpitala. W dodatku została ukarana przez sędziów za faul na rywalce i też odpadła z rywalizacji.
Idź do oryginalnego materiału