Bukowiecki jest niesamowity! Wygrał w ostatnim pchnięciu

1 godzina temu
Konrad Bukowiecki ma powody do zadowolenia. Polak stanął do rywalizacji w Pucharze Europy w rzutach w Nikozji i zwyciężył. W ostatniej próbie odmienił losy konkursu.
Konrad Bukowiecki przebywa na zgrupowaniu na Cyprze, więc wykorzystał dogodną okazję do tego, by wziąć udział w Pucharze Europy w rzutach w Nikozji. W niedzielę polski kulomiot miał rywalizować m.in. z Leonardo Fabbrim. Lider światowych tabel jednak nie pojawił się na starcie. Włochy godnie reprezentował jednak Nick Ponzio. Wydawało się, iż to właśnie on będzie triumfował w Nikozji. Wtedy jednak fenomenalnie spisał się nasz reprezentant.

REKLAMA







Zobacz wideo Pia Skrzyszowska podsumowała sezon lekkoatletyczny. Opowiedziała o celach na przyszłość



Bukowiecki wygrywa po bardzo dobrej ostatniej próbie
W tym sezonie Bukowiecki regularnie przekracza granicę 20 metrów. Od czasu do czasu pchnie kulę powyżej 20,5 m. W Nikozji pierwsze pięć prób notował w przedziale 19,3-19,8 m. Po czterech seriach reprezentant Polski prowadził (19.77 m), ale nie był zadowolony ze swojej dyspozycji. Ponzio miał rezultat gorszy o zaledwie centymetr. Blisko był także Irlandczyk Eric Favors, który zanotował wynik o dziewięć centymetrów słabszy.


Później Ponzio wyszedł na prowadzenie. Uzyskał 19,81, a następnie 19,97 m. Bukowiecki z kolei najpierw miał wynik 19,63 m. Ostatnia próba była jednak wyborna. Polak od razu wiedział, iż to pchnięcie będzie zdecydowanie najlepszym w jego wykonaniu. Na tablicy świetlnej uzyskał potwierdzenie. Wynik 20,43 m i zwycięstwo! Nie dziwi duża euforia ze strony naszego lekkoatlety.






Profil "Athletics News" na platformie X zauważył, iż to pierwsze międzynarodowe zwycięstwo Bukowieckiego od 2023 roku i triumfu na Uniwersjadzie. w okresie 2022 wygrał z kolei w cyklu World Athletics Indoor Tour.


Halowe mistrzostwa świata coraz bliżej
We wtorek Bukowiecki będzie obchodził 29. urodziny. Poza zwycięstwem w Nikozji na pewno chciałby sobie sprawić odpowiedni prezent podczas halowych mistrzostw świata w Toruniu.



Jego obecne wyniki prawdopodobnie nie pozwolą mu walczyć o medal, ale miejsce w czołówce byłoby odpowiednią nagrodą za ostatnie tygodnie przygotowań do ważnej imprezy.
Idź do oryginalnego materiału