
Żądania Mariusza Pudzianowskiego w kontekście zadebiutowania we freak fightach są niebotyczne. Legenda KSW oczekuje ogromnej kwoty.
Temat potencjalnej walki Mariusza Pudzianowskiego w FAME powraca regularnie i za każdym razem budzi ogromne emocje w świecie sportów walki w Polsce. Wokół tej historii narosło już tyle spekulacji, iż trudno oddzielić fakty od medialnych domysłów, ale jedno pozostaje niezmienne, a mianowicie to, iż zainteresowanie jest ogromne, a przeszkodą od dłuższego czasu pozostają pieniądze.
W przestrzeni medialnej pojawiają się informacje, iż Mariusz Pudzianowski oczekuje za pojedynczy występ we freak fightach bardzo wysokiego wynagrodzenia, sięgającego choćby około dwóch milionów złotych. Taka kwota sprawia, iż temat jego angażu w FAME MMA staje się niezwykle trudny do domknięcia. Z jednej strony jego nazwisko gwarantuje ogromny rozgłos i potencjał sprzedażowy, a z drugiej generuje koszty, które nie zawsze mieszczą się w standardowych budżetach federacji.
Nie zmienia to jednak faktu, iż rozmowy i spekulacje realizowane są od dawna. Pudzianowski jest jednym z tych zawodników, których obecność w organizacji hybrydowej mogłaby całkowicie zmienić układ sił w świecie freak fightów w Polsce. Problem polega na tym, iż oczekiwania finansowe oraz warunki kontraktowe od dłuższego czasu nie znajdują wspólnego mianownika. Co ciekawe, informacje te pochodzą od jego niedoszłego rywala, co wychwycił portal „Meczyki”.
Fame oferuje mi teraz za walkę 250-300 tysięcy złotych. Za Pudzianowskiego więcej, wiadomo, jednak przysięgam, iż o tym „Pudzianie” już minimum rok są rozmowy. On był na sesji zdjęciowej, wszystko było podpisane po mojej stronie, jednak wydaje mi się, iż nie mają na niego pieniędzy. On chce za starcie ze mną 2 miliony. (…) Pudzian chce milion przed starciem, z zapisem, iż o ile bym nie wyszedł, kontuzja czy cokolwiek, to on zachowałby sobie ten milion i milion po walce.
– mówił Natan Marcoń na Twitchu.
ZOBACZ TAKŻE: Mistrz UFC nie spał całą noc po obronie pasa. Powód zaskoczył kibiców
Przyszły rywal w FAME
Temat ewentualnego debiutu Pudzianowskiego w FAME MMA rzecz jasna nie jest czymś nowym. Już przy okazji gali FAME 25: Revolution, która odbyła się w ubiegłym roku, zawodnik był bardzo blisko wejścia do świata freak fightów. Według nieoficjalnych informacji miał choćby przejść etap przygotowań promocyjnych, w tym sesję zdjęciową, która sugerowała jego udział w wydarzeniu.
Ostatecznie jednak do debiutu nie doszło. Decyzja Pudzianowskiego miała być wstrzymana w ostatnim momencie, mimo iż temat był już mocno zaawansowany. Od tamtej pory jego nazwisko regularnie wraca w kontekście FAME MMA, a potencjalne zestawienia są nieustannie analizowane przez fanów i środowisko.
Wśród rywali, którzy przewijali się w medialnych spekulacjach, pojawiali się między innymi: Don Kasjo, Denis Załęcki oraz Natan Marcoń – ostatni wraz z Adrianem Ciosem miał być rywalem „Pudziana” przy okazji wspomnianej gali z numerem 25. Każde z tych zestawień miałoby zupełnie inny wydźwięk sportowy i medialny, ale wszystkie łączy jedno, a mianowicie ogromny potencjał widowiskowy. Oczywiście największe emocje wywołałaby prawdopodobnie rywalizacja z „Krakenem”, jednakże na tę chwilę kibice muszą obejść się smakiem.
ZOBACZ TAKŻE: Dana White nie dał się przekonać. Chodzi o mistrza UFC
Ostatni bój Mariusza
Tymczasem Pudzianowski pozostaje nieaktywny w świecie MMA. Jego ostatni występ miał miejsce na gali KSW 105 w Gliwicach, gdzie zmierzył się z Eddiem Hallem.
Dla rywala Pudzianowskiego była to wyjątkowa sytuacja, ponieważ Hall zadebiutował w formule MMA jeden na jednego. Wcześniej mierzył się jedynie w nietypowych zestawieniach, między innymi w formacie 2 na 1 przeciwko braciom Neffati. Mimo braku doświadczenia w klasycznym MMA, Hall wszedł do walki pewny siebie, nie zważając na to, iż postrzega się go jako ogromnego underdoga.
ZOBACZ TAKŻE: Sensacyjny powrót Najmana. Wszystko przez dwa nazwiska
Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Brytyjczyk zaskoczył wszystkich, kończąc pojedynek w zaledwie pół minuty. Pudzianowski został gwałtownie zdominowany i sponiewierany w klatce, co dla wielu było jednym z bardziej szokujących zakończeń jego sportowej kariery w ostatnich latach.
Oczywiście Pudzianowski nie stracił wiele tym starciem pod względem marketingowym. Sportowo był to jednak naprawdę spory cios – zdeklasował go amator.

43 minut temu















