Szef UFC ujawnił, kiedy zacznie układać kartę na galę w Białym Domu. Czeka go dużo pracy

2 godzin temu


Wygląda na to, iż największa organizacja MMA na świecie zacznie kompletować kartę walk na galę w Białym Domu szybciej, niż pierwotnie zakładała.

Gala UFC na trawniku Białego Domu, zaplanowana na 80. urodziny Donalda Trumpa, oddziałuje na wyobraźnię zarówno zawodników, jak i miłośników MMA do tego stopnia, iż Dana White już kilkukrotnie musiał dementować plotki dotyczące nadchodzącego eventu. Poza tym sternik amerykańskiego giganta jak mantrę powtarzał, iż wszelkie ustalenia dotyczące tego wyjątkowego wydarzenia rozpoczną się w lutym.

Niemniej jednak coś się zmieniło, ponieważ w najnowszym wywiadzie White poinformował, iż zacznie budować rozpiskę po UFC 324, a zatem już w przyszłym tygodniu. 56-latek ujawnił również, iż spodziewa się, iż uda mu się domknąć wszystko w ciągu trzech tygodni.

Zazwyczaj zajmujemy się zestawianiem walk w każdy wtorek, ale tym razem będziemy nad tym pracować w poniedziałek, wtorek i środę. Układaniem karty zajmiemy się, gdy tylko zakończy się UFC 324. Mówiłem, iż nie ruszę tej rozpiski aż do lutego, a teraz sądzę, iż będziemy mieli wszystko dograne do drugiego tygodnia tego miesiąca.

– Stwierdził Dana White na kanale TMZSports.

Przypomnijmy, iż gala UFC 324 odbędzie się 24 stycznia 2026 roku w Las Vegas. W walce wieczoru Paddy Pimblett stanie w szranki z Justinem Gaethjem. W stawce pojedynku znajdzie się tymczasowy pas mistrzowski w kategorii do 70 kilogramów.

Na ten moment na temat wydarzenia w Waszyngtonie nie wiadomo zbyt wiele, ponieważ samo UFC jest bardzo oszczędne w komunikacji ze społecznością. Na szczęście niedługo powinno się to zmienić. Gdy amerykański hegemon zacznie układać kartę walk, należy spodziewać się, iż w mediach nie zabraknie przecieków. Niewykluczone zatem, iż rozpiskę gali w Białym Domu poznamy jeszcze przed jej oficjalnym ogłoszeniem.

Kogo można spodziewać się na trawniku Białego Domu?

Jedną z osób, która najgłośniej wspomina o tym, iż będzie obecna w Białym Domu, jest Conor McGregor. Początkowo Irlandczyk ogłaszał wszem wobec, iż podczas wspomnianego wydarzenia wreszcie zmierzy się z Michaelem Chandlerem. Jednak szef UFC dość gwałtownie zaprzeczył, jakoby do takiego zestawienia miało dojść w najbliższej przyszłości.

Ostatnio w przestrzeni medialnej zaczęły także chodzić słuchy, które zresztą podsycał jeden z zawodników, iż rywalem McGregora będzie emerytowany Jorge Masvidal. Natomiast White ponownie rozwiał wszelkie wątpliwości, twierdząc, iż nic takiego nie będzie miało miejsca.

ZOBACZ TAKŻE: „W ogóle tego nie rozumiem”. Gwiazda KSW o banach dla rosyjskich sportowców

O walce na terenie Białego Domu mówi również Alex Pereira, aktualny mistrz dywizji półciężkiej. Brazylijczyk od dłuższego czasu zaczepia Jona Jonesa, zapraszając go do wspólnego tańca w oktagonie.

Wiadomo jednak, kogo prawdopodobnie nie zobaczymy na nadchodzącym wydarzeniu. Ostatnio pisaliśmy o tym, iż UFC, z okazji imprezy w Waszyngtonie, mogło wykluczyć zawodników z Rosji.

Według Meraba Dwaliszwiliego jego trzecia walka z Petrem Yanem nie może zostać zorganizowana w Białym Bomie, ponieważ – jak rzekomo wyjaśniło mu UFC – obecny mistrz jest Rosjaninem. Nic w tej sprawie nie zostało jednak potwierdzone przez organizatorów, aczkolwiek wątpliwe, aby szef UFC odniósł się do słów Meraba, jeżeli rzeczywiście coś jest na rzeczy.

Idź do oryginalnego materiału