
Gwiazda federacji KSW wypowiedziała się o banach wobec rosyjskich sportowców. Pretendent do pasa mistrzowskiego nie do końca popiera taki stan rzeczy.
Aktualna wojna rosyjsko-ukraińska, teoretycznie rozpoczęta w lutym 2022 roku, miała i w dalszym ciągu ma ogromny wpływ nie tylko na politykę czy gospodarkę, ale również na świat sportu. Jedną z najbardziej widocznych konsekwencji jest szerokie wykluczenie rosyjskich sportowców oraz drużyn z tego kraju z wielu międzynarodowych imprez czy organizacji. Decyzje te naturalnie nie były przypadkowe – stanowiły reakcję środowiska sportowego na zbrojną agresję Rosji wobec suwerennego państwa, którym rzecz jasna jest Ukraina.
Sport od lat deklaruje apolityczność, czego doskonałym przykładem są choćby Starożytne Igrzyska Olimpijskie, które obligowały biorące w nich udział strony chociażby do tymczasowego zawieszenia broni na rzecz zawodników czy innych osobistości. Teraz natomiast, w związku z agresją rosyjską, różnorakie organizacje sportowe uznały, iż dalsze dopuszczanie Rosjan do rywalizacji na dotychczasowych zasadach mogłoby być odebrane jako milcząca akceptacja wojny. Z tego właśnie względu różne podmioty zaczęły wprowadzać sankcje, które miały wymiar zarówno etyczny, jak i wizerunkowy. Oczywiście był to jasny sygnał, który – agresja zbrojna nie stoi ramię w ramię z wartościami fair play, które sport promuje.
ZOBACZ TAKŻE: „Typowa sodóweczka” – Tomasz Sarara o przemianie Labrygi
Najbardziej widoczne skutki widać między innymi w piłce nożnej. Rosyjska reprezentacja czy kluby zostały wykluczone z rozgrywek FIFA i UEFA, co oznacza między innymi brak udziału w tegorocznych Mistrzostwach Świata czy ogólnie w europejskich pucharach. Niewątpliwie skutecznie izoluje to rosyjski futbol od międzynarodowej rywalizacji.
Dość podobne mechanizmy zadziałały również w innych dyscyplinach, w tym w sportach walki. Choć MMA nie jest tak ściśle regulowane przez jedną światową federację, wiele organizacji zaczęło podejmować decyzję zbieżną z tą przed chwilą przytoczoną. W Polsce przykładem tego jest chociażby KSW, które od początku wojny jasno podkreślało swoje stanowisko i ograniczyło obecność rosyjskich zawodników na galach.
Warto zaznaczyć, iż zarówno opisywane, jak i inne sankcje nie są wymierzone w pojedynczych sportowców jako osoby prywatne, ale w państwo i jego politykę. Mimo to oczywiście wielu rosyjskich zawodników ponosi konsekwencje decyzji, na które nie mieli bezpośredniego wpływu. Podkreślić należy, iż część z nich startuje jako „neutralni”, z kolei inni decydują się choćby na zmianę obywatelstwa, by móc kontynuować kariery. Co ciekawe, powracając do Mieszanych Sztuk Walki – nie trzeba tego czynić, walcząc w UFC – tam rosyjscy zawodnicy akurat nie zostali ukarani za działania państwa, z którego pochodzą.
Gwiazda KSW o banach dla rosyjskich sportowców
Na świecie niemałe jest grono osób, które jednak nie do końca bądź wcale nie rozumieją sankcji nakładanych na rosyjskich zawodników czy też zawodników z wyraźnym powiązaniem z Federacją Rosyjską. Jedną z nich jest gwiazda federacji KSW – Arkadiusz Wrzosek.
ZOBACZ TAKŻE: „Oddałem pas UFC za darmo”. Jan Błachowicz ze szczerym wyznaniem
Nie tyle świadczy o tym jego ostatnia wypowiedź, co wręcz w jej trakcie „Hightower” dosłownie do zrozumienia, iż nie popiera tego typu zabiegu ze strony całego świata. Mianowicie w rozmowie z Mariuszem Olkiewiczem reprezentant „Uniq Fight Club” zdecydował się zabrać głos na ten temat, odnosząc się do tego, iż nie będzie mu dane zmierzyć się w KSW z Alexandrem Soldatkinem właśnie ze względu na jego powiązania z Rosją:
Nie rozumiem, ale nie będę przekonywał, bo mają swoje zasady. Niektórzy nie rozumieją KSW, Wojka czy tam wiesz, a ja nie rozumiem całego tego jakby happeningu, wywalenia zawodników z uwagi na przynależność narodową. Ja w ogóle tego nie rozumiem w kontekście, iż na całym świecie nikomu to nie przeszkadza, tylko w Europie.
– oznajmił Arkadiusz Wrzosek w wywiadzie dla ,,InTheCage”.
Podsumowując, wojna rosyjsko-ukraińska sprawiła, iż sport przestał być obojętny wobec działań politycznych. Wykluczenia Rosjan z imprez sportowych są formą sprzeciwu wobec działań Rosji, a zarazem solidarności z Ukrainą oraz próbą obrony wartości, które powinny stanowić fundament rywalizacji sportowej.

2 godzin temu















