
Mateusz Gamrot obrał na cel dwie wielkie gwiazdy organizacji UFC. W deklaracji padły nazwiska konkretnych zawodników z czołówki.
Zbliżająca się gala UFC 327 zapowiada się niezwykle interesująco dla polskich kibiców MMA. Podyktowane jest to oczywiście tym, iż w oktagonie amerykańskiej organizacji ponownie zobaczymy jednego z najlepszych zawodników w historii naszego kraju, czyli rzecz jasna Mateusza Gamrota. Przypomnijmy, iż rywalem „Gamera” będzie niebezpieczny Argentyńczyk, czyli Esteban Ribovics, a ich pojedynek może mieć spore znaczenie dla dalszego układu sił w wadze lekkiej.
Dla Gamrota będzie to kolejna ważna próba w drodze do walk z czołówką dywizji. Polak od kilku lat utrzymuje się w ścisłym gronie najlepszych lekkich na świecie i niemal każdy jego występ stawia go blisko rozgrywki o najwyższe laury. Co prawda tym razem potencjalna wygrana mu dużo nie da, jednakże przegrana z pewnością zabierze bardzo dużo.
ZOBACZ TAKŻE: „Zrobił dla mnie więcej złego niż dobrego”. Izu Ugonoh szczerze o Michalczewskim
Warto odnotować, iż były mistrz KSW przegrał w swoim ostatnim starciu. Otóż w swoim poprzednim występie Polak mierzył się z legendą dywizji lekkiej – Charlesem Oliveirą. Starcie z byłym mistrzem było dla Gamrota niezwykle wymagającym testem, tym bardziej iż wskoczył on do zestawienia z nim na zastępstwo. Ich pojedynek był intensywny, a tempo walki stało na bardzo wysokim poziomie. Doświadczenie oraz wszechstronność, a przede wszystkim lepsze przygotowanie „Do Bronxa” okazały się najważniejsze i takim oto sposobem „Gamer” po raz pierwszy w karierze MMA przegrał przed czasem.
Teraz przed Polakiem stoi nowe wyzwanie. 30-letni Esteban Ribovics należy bowiem do młodszego pokolenia zawodników wagi lekkiej, którzy przebojem próbują wbić się do czołówki. Argentyńczyk słynie z agresywnego stylu, dużej dynamiki i chęci prowadzenia efektownych pojedynków w stójce. Taki styl może sprawić, iż starcie z Gamrotem będzie bardzo widowiskowe, ponieważ Polak często narzuca wysokie tempo i nie unika twardych wymian.
Gamrot celuje w gwiazdy UFC
Dla „Gamera” zwycięstwo – w dobrym stylu poprzez skończenie – na UFC 327 może mieć ogromne znaczenie. Wygrana nad ambitnym rywalem pozwoliłaby mu ponownie umocnić swoją pozycję w rankingu i otworzyć drzwi do kolejnych dużych pojedynków z zawodnikami ze ścisłej czołówki dywizji lekkiej. Polak nie ukrywa bowiem, iż jego celem pozostaje walka o mistrzowski pas oraz dawanie show w klatce.
Najbliższa walka będzie więc nie tylko kolejnym sportowym sprawdzianem, ale również ważnym krokiem na drodze do realizacji największych ambicji w karierze Mateusza Gamrota. Kibice mogą spodziewać się intensywnego i emocjonującego pojedynku, który może mieć duże znaczenie dla układu sił w jednej z najmocniejszych kategorii wagowych w UFC.
Co jeżeli odniesie on sukces? Kogo wtedy obierze nasz rodak za cel? Tym podzielił się on, goszcząc nie tak dawno w programie „Oktagon Live”:
Chciałbym sfinalizować tę historię moją z Bogiem Strefy Komfortu. (…) Chciałbym tego Paddy’ego w końcu gdzieś tam chapnąć też, może jego zaczepić.
– powiedział Mateusz Gamrot w Kanale Sportowym.
ZOBACZ TAKŻE: Legenda skończy karierę po UFC 327. Jest oficjalne ogłoszenie
Gamer rzecz jasna na myśli ma Benoita Saint Denisa oraz Paddy’ego Pimbletta. Warto odnotować, iż z oboma ma on na pieńku i obaj aktualnie są sklasyfikowani nad nim w rankingu kategorii do 155 funtów.

9 godzin temu













