„Trochę mnie to przeraża”. Michał Oleksiejczuk o współczesnym MMA

3 godzin temu


Jeden z najlepszych polskich zawodników walczących w kategorii średniej – Michał Oleksiejczuk wypowiedział się o współczesnych sportach walki, w których większe znaczenie zaczyna mieć to, co dzieje się wokół walk, niż samo starcie w klatce.

„Husarz” mówi wprost, iż jest „przerażony” kierunkiem, w którym to wszystko zmierza.

Michał Oleksiejczuk to zawodnik organizacji UFC, który jest rozpędzony serią trzech zwycięstw z rzędu. Polak za chwilę może znaleźć się w szerokiej czołówce swojej dywizji wagowej i patrząc na jego poczynania w oktagonie, w pełni na to zasługuje.

„Husarz” ostatnio pokonywał w oktagonie takich zawodników jak: Marc-André Barriault, Gerald Meerschaert i Sedriques Dumas, a w tej chwili czeka na zakontraktowanie kolejnego pojedynku. Takiego, który może dać mu przepustkę do czołówki dywizji średniej.

  • ZOBACZ TAKŻE: Cain Velasquez wydał pierwsze oświadczenie po wyjściu na wolność. Można się wzruszyć

„Trochę mnie to przeraża”. Michał Oleksiejczuk o współczesnym MMA

Oleksiejczuk ostatnio zamieścił w swoich mediach społecznościowych pewne przemyślenie dotyczące sportu, który z zamiłowaniem uprawia. Zwraca on na fakt, jak współczesne sporty walki zostały zmienione przez środowisko freakowe.

Zdaniem „Husarza” we freakach jest zbyt dużo tak zwanego przebierania się za zawodników, zbyt dużo obelg i demoralizacji.

Jego przemyślenia spowodowały powstanie poniższego wpisu, który Oleksiejczuk zamieścił na portalu X:

„Szacunek przed walką, prawdziwa wojna w klatce i wielkie uznanie po pojedynku. Te wartości są piękne i zawsze powinny być na pierwszym miejscu. Niestety teraz mamy wszystko na odwrót. Plucie na siebie przed walką i zgrywanie wielkiego fightera , następnie odklepanie, najczęściej w pierwszej minucie pojedynku. A później tłumaczenie się kontuzją.

Oczywiście chodzi mi o freak fight. Świat stanął na głowie i trochę mnie to przeraża.”

Szacunek przed walką, prawdziwa wojna w klatce i wielkie uznanie po pojedynku. Te wartości są piękne i zawsze powinny być na pierwszym miejscu. Niestety teraz mamy wszystko na odwrót. Plucie na siebie przed walką i zgrywanie wielkiego fightera , następnie odklepanie, najczęściej… pic.twitter.com/PHtrqc4zAL

— Michal Oleksiejczuk (@oleksiejczukufc) March 12, 2026

O środowisku freakowym można mówić dużo, ale fakt faktem, iż przykuwają one przed ekrany największą ilość kibiców. W sieci można znaleźć nieoficjalne porównania oglądalności gal freakowych z imprezami organizowanym przez największe organizacje pro sportowe i będą to wyniki nie do końca takie, jakich oczekiwaliby zatwardziali kibice sportów walki w Polsce.

A Wy jesteście fanami freaków czy raczej głównie sport i to sport na najwyższym poziomie?

Idź do oryginalnego materiału