Stal Rzeszów odrzuciła ofertę 200 tysięcy dolarów za Jonathana Júniora. Japońskie V-Varen Nagasaki wróciło z podwyższoną propozycją po wcześniejszej odmowie, ale pierwszoligowiec ponownie powiedział „nie”. Klub ma oczekiwać kwoty zbliżonej do pół miliona euro.
Informację przekazał Maciej Decowski-Niemiec, a Transfery.info opisało ją o 14:13. Pierwsza oferta miała wynosić 150 tysięcy dolarów plus dziesięć procent od kolejnego transferu. Druga wzrosła do 200 tysięcy, jednak przez cały czas nie przekonała władz Stali.
Napastnik jest otwarty na wyjazd
Jonathan Júnior ma pozytywnie patrzeć na możliwość przeprowadzki do Japonii. To istotny element negocjacji, bo zainteresowany klub nie musi przekonywać zawodnika do samego kierunku. Największa różnica dotyczy wyceny. Stal uważa, iż sportowa wartość napastnika oraz sytuacja rynkowa uzasadniają znacznie wyższą kwotę.
Brazylijczyk z polskim paszportem rozegrał dla rzeszowskiego zespołu 38 spotkań. Zdobył 13 bramek i dołożył cztery asysty. W tym sezonie ma gola oraz asystę. To dorobek, który wyjaśnia zainteresowanie z zagranicy, ale także ostrożność Stali przed oddaniem ważnego piłkarza.
Problemem negocjacyjnym jest długość kontraktu. Umowa obowiązuje tylko do końca sezonu, więc z każdym kolejnym miesiącem pozycja Stali może słabnąć. Z drugiej strony klub nie chce sprzedawać podstawowego napastnika za kwotę, której później nie wystarczy na znalezienie porównywalnego następcy.
Stal nie musi sprzedawać za wszelką cenę
Rzeszowianie konsekwentnie budują kadrę zdolną rywalizować w 1. lidze. Latem sprowadzili między innymi Marvina Rittmüllera, którego wyciągnęli z TSV 1860 Monachium. Wcześniej do zespołu dołączył także Sean Goss, zawodnik z doświadczeniem w brytyjskim futbolu.
Ten ruch był szeroko komentowany jako jeden z ciekawszych transferów na zapleczu Ekstraklasy. Sprzedaż Júniora za zaniżoną cenę osłabiłaby sportowy przekaz klubu, szczególnie w momencie, gdy drużyna chce utrzymać stabilność.
V-Varen Nagasaki musi więc zdecydować, czy wykona trzeci ruch i zbliży się do oczekiwań Stali. Różnica między 200 tysiącami dolarów a około pół miliona euro jest duża. Możliwy jest kompromis oparty na bonusach lub procencie od kolejnej sprzedaży, ale na ten moment żadnego porozumienia nie ma.
Dla Stali to klasyczny wybór między gotówką dzisiaj a wartością sportową przez resztę sezonu. o ile napastnik zostanie, klub ryzykuje późniejsze odejście na znacznie gorszych warunkach. o ile odejdzie teraz, trzeba będzie gwałtownie znaleźć zastępstwo. Dlatego druga odmowa jest jednocześnie zaproszeniem do dalszych negocjacji.
Wola zawodnika może z czasem wpłynąć na dynamikę rozmów. Júnior nie musi wymuszać odejścia, ale jeżeli jasno zakomunikuje chęć spróbowania sił w Japonii, Stal stanie przed trudniejszą decyzją. Klub ma prawo bronić własnej wyceny, a jednocześnie powinien utrzymać zaangażowanie napastnika. Taki balans często przesądza, czy trzecia oferta kończy się transferem.
Źródło: Transfery.info, publikacja z 3 września 2026, godz. 14:13.

1 godzina temu














