Transfer Dawida Kownackiego do Pogoni Szczecin wyraźnie się oddalił. Rozmowy nie zostały zerwane, ale nie są dziś blisko finalizacji. Według najnowszych ustaleń sytuacja jest mniej zaawansowana niż jeszcze dwa dni wcześniej, gdy powrót napastnika do Ekstraklasy wydawał się realnym scenariuszem.
Informację podał Tomasz Włodarczyk z serwisu Meczyki.pl, a Transfery.info opublikowało ją o 12:25. To nie jest komunikat o definitywnym końcu negocjacji. Ważna jest jednak zmiana tempa: strony nie zbliżyły się do porozumienia, ale zaczęły się od niego oddalać.
Kownacki potrzebuje klubu, ale warunki muszą się zgadzać
Napastnik ma kontrakt z Werderem Brema do połowy 2027 roku, ale jego perspektywy na regularną grę są ograniczone. Niemiecki klub może być otwarty na rozstanie, ale trzeba pogodzić oczekiwania dotyczące pensji, długości umowy i ewentualnego odstępnego. Każdy z tych elementów potrafi zatrzymać transfer.
Kownacki spędził poprzedni sezon na wypożyczeniu w Hercie Berlin. Zdobył sześć bramek w 24 spotkaniach. To wynik przyzwoity, choć nie taki, który automatycznie rozwiązuje negocjacje. W Ekstraklasie jego nazwisko przez cały czas przyciąga uwagę, bo wychowanek Lecha zna ligę i ma doświadczenie reprezentacyjne.
Pod koniec sierpnia pojawił się także temat powrotu do Poznania, ale dyrektor sportowy Lecha Tomasz Rząsa ostudził te spekulacje. Wcześniej z transferu wycofał się Hannover, mimo możliwości pozyskania Polaka bez wysokiego odstępnego.
Pogoń przez cały czas może wrócić do rozmów
Szczeciński klub szuka jakości w ofensywie i Kownacki pasuje do tego profilu. Byłby zawodnikiem gotowym do gry, rozpoznawalnym i mającym coś do udowodnienia. Jednocześnie Pogoń nie może pozwolić sobie na umowę, która zaburzy strukturę płacową albo ograniczy możliwość przeprowadzenia kolejnych ruchów.
Sytuację napastnika pokazuje niedoszły transfer do Hannoveru. Samo porozumienie między klubami nie wystarczy, jeżeli nie zostaną uzgodnione warunki indywidualne. W Pogoni przeszkoda może być podobna, choć szczegóły różnic nie zostały ujawnione.
Najważniejsze na dziś: temat nie upadł, ale nie należy przedstawiać go jako transferu bliskiego finalizacji. W końcówce okna sytuacja może zmienić się szybko. Werder ma interes w znalezieniu rozwiązania, zawodnik potrzebuje minut, a Pogoń potrzebuje napastnika. To jednak dopiero punkt wyjścia do kompromisu.
Jeżeli strony nie wrócą do stołu z bardziej elastycznym podejściem, Kownacki będzie musiał szukać innego kierunku. Dla Pogoni oznaczałoby to przejście do kolejnego kandydata. Każdy dzień zwłoki zwiększa presję, ale nie powinien prowadzić do pochopnego kontraktu.
Pogoń nie jest jedynym możliwym rozwiązaniem dla Kownackiego, ale upływający czas działa na wszystkie strony. Werder chce ograniczyć koszt zawodnika bez miejsca w składzie, napastnik potrzebuje regularności, a klub ze Szczecina nie może czekać bez końca. To właśnie końcówka okna najczęściej wymusza ustępstwa. Na razie jednak żadna ze stron nie zrobiła kroku wystarczającego do finalizacji.
Źródło: Transfery.info, publikacja z 3 września 2026, godz. 12:25.

1 dzień temu













