Çorum FK dołączyło do klubów zainteresowanych Camilo Meną. Turecki beniaminek najwyższej ligi szuka wzmocnienia skrzydła i zwrócił uwagę na jednego z najważniejszych piłkarzy Lechii Gdańsk. Na razie mowa o zainteresowaniu, a nie o uzgodnionym transferze.
Informację przekazał turecki dziennikarz Fikret Gül, a Transfery.info opublikowało ją o 12:32. To kolejny kierunek pojawiający się wokół Kolumbijczyka. Wcześniej łączono go z klubami z Francji, Grecji, Izraela oraz Stanów Zjednoczonych.
Mena regularnie pojawia się na zagranicznych listach
Skrzydłowy rozegrał dla Lechii 91 spotkań. Zdobył 15 bramek i zanotował 32 asysty. To liczby potwierdzające, iż jego wartość nie bierze się wyłącznie z efektownych rajdów. Mena potrafi tworzyć sytuacje partnerom i jest jednym z graczy, przez których przechodzi ofensywa gdańskiego zespołu.
Lechia ma wyceniać zawodnika na około osiem milionów euro. Taka kwota byłaby ogromna jak na realia klubu i zaplecza Ekstraklasy, ale jednocześnie stanowi jasny komunikat: gdańszczanie nie chcą oddać lidera za pierwszą rozsądną ofertę. Potencjalny kupiec musi zapłacić za wynik sportowy i możliwość dalszego rozwoju.
Na początku sierpnia pojawił się poważny trop francuski. Pisaliśmy wtedy, iż Meną interesuje się znany klub z Ligue 1. Ostatecznie transfer nie został gwałtownie domknięty, a lista zainteresowanych przez cały czas się wydłuża.
Turcy mogą dać mu istotną rolę
Çorum FK jako beniaminek Süper Lig buduje skład zdolny utrzymać się na najwyższym poziomie. Klub zakontraktował już rozpoznawalnych zawodników, dlatego zainteresowanie Meną nie jest przypadkowym sondażem. Kolumbijczyk mógłby liczyć na dużą rolę, ale przed nim i Lechią pozostaje trudne pytanie o moment odejścia.
Gdańszczanie sportowo potrzebują swojego skrzydłowego. Sprzedaż przyniosłaby pieniądze, ale znalezienie zawodnika dającego podobną liczbę asyst i przewagę w pojedynkach nie byłoby proste. Zimą wartość może wzrosnąć albo spaść, zależnie od formy i sytuacji kontraktowej.
Już w lutym sygnalizowaliśmy, iż Mena wyrasta na jeden z największych aktywów Lechii. Wtedy mówiło się o znacznie niższej wycenie. Kolejne miesiące potwierdziły rozwój zawodnika i zwiększyły oczekiwania klubu.
Na dziś nie ma informacji o zaakceptowanej ofercie ani testach medycznych. Çorum FK musi najpierw przekonać Lechię, a dopiero później zawodnika. Samo zainteresowanie jest jednak ważne, bo presja rynku rośnie. Im więcej klubów wejdzie do rozmów, tym większa szansa na licytację.
Wycena Lechii będzie weryfikowana dopiero przez konkretną ofertę. Osiem milionów euro może być punktem startowym, a nie ceną, którą rynek zaakceptuje bez rozmów. Znaczenie będą miały bonusy, procent od następnej sprzedaży oraz sposób płatności. Dla gdańskiego klubu korzystniejsza może być niższa kwota gwarantowana z dobrze skonstruowanymi dodatkami niż wysoka suma rozłożona na niepewne warunki.
Źródło: Transfery.info, publikacja z 3 września 2026, godz. 12:32.

1 godzina temu












