21 maja na torze w Bydgoszczy, odbyło się spotkanie VI rundy Metalkas 2. Ekstraligi. Była to rywalizacja na szczycie tabeli bowiem liderująca Abramczyk Polonia podejmował wicelidera z Łodzi. Jednak było to jednostronne spotkanie, a jednym z jaśniejszych punktów gości był Zach Cook.
Australijczyk na stadionie przy Sportowej 2 wywalczył siedem punktów w pięciu startach. Jego występ był jednak nierówny. Cook wygrał dwa wyścigi, a jedno z nich na koniec jego występu podczas czwartkowej rywalizacji było dla samego zawodnika dobrym zakończeniem spotkania.
– Zakończyłem jazdę pozytywnym akcentem. Żałuję, iż tak nie było od początku tego meczu, ale wciąż się uczę tych torów. Teraz idziemy dalej. Spodziewaliśmy się, iż nie będzie tu lekko. – skomentował swój występ Cook
Ekipa H. Skrzydlewska Orła Łódź po solidnym początku pogubiła się w dalszej części zawodów. Ostatecznie Abramczyk Polonia Bydgoszcz zdeklasowała rywali w stosunku 62:28 pokazując swoją ogromną moc. Co stanowiło największy problem dla gości?
– Szczerze mówiąc nie jestem do końca pewien. Rywale są bardzo mocni, a jak popełnisz drobny błąd to po prostu uciekają. Znają ten tor bardzo dobrze i to wykorzystują. Osobiście jechałem tutaj pierwszy raz i była to dla mnie spora nauka. – mówi Australijczyk
H. Skrzydlewska Orzeł Łódź wciąż jest wiceliderem rozgrywek Metalkas 2. Ekstraligi. Łodzianie swój kolejny ligowy mecz odjadą 4 czerwca. Tego dnia na łódzką Moto Arenę przyjedzie szukająca jak tlenu punktów drużyna Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski.
Zach Cook, Villads Nagel













