
Wojna w Iranie zmieniła wszystko. Przebywający w okolicy Robert Karaś zmuszony został przerwać swojego wielkie wyzwanie.
Robert Karaś, to polski ekstremalny sportowiec i rekordzista w triathlonach na długim, dość niestandardowym dystansie, który znany jest przede wszystkim z niewiarygodnej wytrzymałości i umiejętności podejmowania ekstremalnych wyzwań. Jego nazwisko od lat pojawia się w świecie sportów wytrzymałościowych, a parę lat temu postanowił przenieść swoje umiejętności do freak fightów.
Karaś miał początkowo zadebiutować na gali FAME MMA 14, mierząc się z popularnym AJ’em. Niestety poważny uraz kręgosłupa pokrzyżował mu plany, przez co debiut w tej organizacji musiał zostać odłożony w czasie. W końcu zawalczył na FAME MMA 17, gdzie stanął przeciwko „Filipkowi”. Starcie to okazało się niezwykle zacięte, pełne wymiany ciosów i taktycznych prób kontrolowania walki. Ostatecznie to Robert wygrał na kartach punktowych, pokazując nie tylko swoje sportowe umiejętności, ale przede wszystkim hart ducha i odporność na presję, a przede wszystkim zmęczenie.
Po tym zwycięstwie Karaś nie zwolnił tempa i podjął kolejne wyzwania. Jednym z nich była walka z Kubą Nowaczkiewiczem. Tym razem wynik nie był po jego myśli – przegrał, ale jego postawa w oktagonie ponownie potwierdziła, iż potrafi walczyć do samego końca, nie poddając się choćby w trudnych momentach. Dla fanów freak fightów jego nazwisko od dawna kojarzy się także z potencjalnym starciem z Piotrem „Lizakiem” Lizakowskim, które od dawna budzi spekulacje i emocje w środowisku sportów walki.
ZOBACZ TAKŻE: Gwiazdor UFC nie gryzie się w język. Mocne oskarżenia pod adresem władz po ataku na Iran
Wojna w Iranie zmieniła wszystko
Ostatnie wydarzenia pokazały jednak, iż choćby tak wytrwały zawodnik jak Karaś nie jest w stanie w pełni kontrolować okoliczności. Mianowicie podczas kolejnego ekstremalnego wyzwania wykonywanego tym razem na Bliskim Wschodzie, gdzie chciał zmierzyć się z samym sobą i własnymi ograniczeniami, plany te zostały brutalnie przerwane w trakcie realizacji przez konflikt zbrojny, który panuje na Bliskim Wschodzie. Z powodu zagrożenia jego próba nie mogła zostać dokończona, bowiem sygnały GPS i wszelkie pomiary odnotowane podczas wysiłku zostały zerwane na wskutek działań wojskowych, co uniemożliwiło kontynuowanie rzetelnych pomiarów.
Przebywający w pobliżu ogarniętego konfliktem Iranu Karaś o wszystkim poinformował dzięki swoich social mediów:
Pewnie większość z Was już wie, iż w związku z konfliktem między Iranem a Stanami, Iran zaatakował te bazy amerykańskie tutaj na Bliskim Wschodzie. Także moje sygnały GPS zostały zerwane, tak samo na zegarku już mi nie pokazuje kilometrów, więc ta próba i tak nie będzie uznana.
– zaczął freak fighter.
ZOBACZ TAKŻE: Co dalej z „Kruszynką” po debiucie w MMA? Kibic Legii Warszawa otwarty na freak fighty
Po chwili Polak kontynuował, podkreślając, iż jest cały i zdrowy, życząc tego samego wszystkim na świecie:
Mamy jakby po zawodach, ale to nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, aby ten konflikt gwałtownie się załagodził i rozwiązał i żeby wszyscy byli bezpieczni.
– podsumował Robert Karaś w swoich social mediach.
Kolejne bicie rekordu przez Roberta Karasia zostało nieuznane. Tym razem nie chodzi jednak o nielegalny doping, a wojnę… Ależ to jest pechowiec
"Pewnie większość z Was już wie, iż w związku z konfliktem między Iranem a Stanami, Iran zaatakował te bazy amerykańskie tutaj na… pic.twitter.com/NQ2hqCJxoT
W Teheranie zapanował chaos po tym, jak izraelskie siły, wspierane przez Amerykanów, zaatakowały liczne cele, w tym obiekty związane z programem nuklearnym. W wyniku nalotów śmierć ponieśli najwyżsi rangą przedstawiciele irańskich władz, wśród nich ajatollach Chamenei, szef Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej oraz były sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ali Szamanami. Wcześniej, w sobotni poranek, izraelskie ministerstwo obrony ogłosiło rozpoczęcie „prewencyjnej” operacji przeciwko Iranowi. Działania te, prowadzone pod rządami Benjamina Netanjahu, uzyskały wsparcie Stanów Zjednoczonych. Donald Trump tłumaczył, iż celem interwencji jest powstrzymanie i zniszczenie irańskiego programu jądrowego, którystanowi realne zagrożenie dla USA oraz Europy.

15 godzin temu








