
Co dalej z zyskującym popularność „Kruszynką”? Kibic Legii Warszawa jest otwarty na freak fighty po debiucie w zawodowym MMA.
Wczoraj, 28 lutego w Sosnowcu podczas gali RFA 28 swój zawodowy debiut w formule MMA zaliczył Maksymilian „Kruszynka” Kubiak. Dla 32-letniego zawodnika był to pierwszy poważny sprawdzian na profesjonalnej scenie i trzeba przyznać, iż wywiązał się z niego bardzo solidnie.
Rywalem „Kruszynki” był Norbert Reska, zawodnik wracający do klatki po… 10 latach. Kubiak imponował warunkami fizycznymi – jego ponadprzeciętny wzrost i zasięg ramion robiły wrażenie, ale co ważniejsze, potrafił je odpowiednio wykorzystać. W pierwszej rundzie kontrolował dystans, nie podpalał się i konsekwentnie budował przewagę. W drugiej odsłonie zaś przyspieszył tempo, przeniósł walkę do parteru i tam zasypał przeciwnika serią ciosów. Sędzia nie miał wyjścia i przerwał pojedynek, ogłaszając zwycięstwo Maksymiliana przez techniczny nokaut.
Udany debiut momentalnie wywołał dyskusję wśród kibiców. Tak jak część fanów zaczęła zestawiać „Kruszynkę” z Denisem Załęckim jeszcze na długo przed wczorajszym starciem, tak teraz narracja ta uległa zmianie. Otóż liczne grono internautów spodziewało się czegoś więcej po gwałtownie zyskującym popularność reprezentancie Uniq Fight Club, który mimo wygranej, rozczarował co poniektórych.
ZOBACZ TAKŻE: Piotr Strus wygrywa na FNC 28. Wielka walka Polaka
Warto odnotować, iż w sekcjach komentarzy internauci są ze sobą zgodni, co jest rzadkością – wszyscy są zdania, iż to Denis Załęcki byłby faworytem w potencjalnym starciu z Maksymilianem. Pytanie jednak, czy w ogóle jest on możliwy? Podkreślić należy, iż obaj są chętni na taki bój.
Co dalej z „Kruszynką”?
Maks ma już za sobą debiut w MMA. Czy zdecyduje się kontynuować drogę sportową? Jest to bardzo możliwe – Kubiak trenuje u boku czołowych zawodników i trenuje już naprawdę od wielu lat, specjalizując się rzecz jasna w grze zapaśniczej. Jak sam daje jasno do zrozumienia, podoba mu się w RFA, choć był to jednorazowy występ, na tę chwilę nie wiadomo, czy strony ponownie dojdą do porozumienia.
Możliwym też się okazuje być potencjalny występ „Kruszynki” we freak fightach. Co prawda kibic Legii Warszawa do niedawna kręcił nosem, myśląc o freakach, natomiast teraz uległo to zmianie. Pokrótce przedstawił to sam zawodnik w wywiadzie z Karolem Garncarzem dla naszego portalu:
Moja sytuacja troszkę się zmieniła – tylko krowa nie zmienia zdania. Zobaczymy, jakie będą dalsze propozycje. Ja na razie jestem tu, gdzie jestem, tutaj mi się podoba, jest mi dobrze i jest okej.
– oznajmił „Kruszynka” na kanale „MMA.pl”.
ZOBACZ TAKŻE: Sędzia uderzony podczas gali w Polsce. Skończyło się na podbitym oku
Jeszcze niedawno „Kruszynka” dość stanowczo dystansował się od walk o charakterze freakowym. Po debiucie w zawodowym MMA narracja ta uległa jednak delikatnej zmianie. Zawodnik podkreśla, iż skupia się na rozwoju sportowym, ale jednocześnie jest otwarty na rozmowy i nie zamyka sobie żadnych drzwi. W realiach współczesnego rynku MMA takie podejście wydaje się być bardzo rozsądne, ponieważ pozwala budować markę zarówno w środowisku sportowym, jak i medialnym.

17 godzin temu








