Rewelacyjny debiut Kurtza! Australijczyk przez cały czas wygrywa

speedwaynews.pl 2 godzin temu

W kapitalnym stylu rywalizację w Łodzi zainaugurował Artiom Łaguta. Lider Betard Sparty Wrocław pewnie pokonał swoich rywali, zapisując pierwsze trzy „oczka” na swoim koncie. Podobnej sztuki dokonał Mikkel Michelsen. Problemy w tym samym wyścigu miał Brady Kurtz. Australijczyk musiał mocno się napracować, aby dowieźć do mety punkt. Z bardzo dobrego pierwszego startu mógł cieszyć się Przemysław Pawlicki. Żużlowiec Stelmet Falubazu pokonał bowiem drugiego Bartosza Zmarzlika. Na koniec pierwszej serii udanie zmagania rozpoczął Madsen.

Kosmetyka toru nie wpłynęła znacząco na dyspozycję Łaguty. Rosjanin z polskim paszportem wygrał również swój drugi bieg i po dwóch startach był niepokonany. Pierwsze biegowe zwycięstwo na Moto Arenie przywiózł chwilę później Bartosz Zmarzlik. Sześciokrotny Mistrz Świata miał na swoim koncie 5 „oczek” i mógł z optymizmem spoglądać na kolejne starty. Po gorszych występach do głosu doszli również Australijczycy. Zarówno Jack Holder jak i Brady Kurtz wygrywali swoje wyścigi.

Każda seria musi mieć swój koniec. To sformułowanie można było powiedzieć po dziewiątym biegu. W nim pierwszy raz pokonany został Artiom Łaguta. Lepszy od niego okazał się wcześniejszy pogromca Bartosza Zmarzlika, Przemysław Pawlicki. Co ciekawe, kolejny wyścig wygrał młodszy z braci Piotr. Do kuriozalnej sytuacji doszło w biegu jedenastym. W pierwszej odsłonie gonitwy triumf odniósł Kurtz. Z racji tego, iż nierówno poszła taśma startowa, arbiter zdecydował o powtórce. W niej swojego rodaka wyprzedził Jack Holder. Na koniec trzeciej serii startów klasę potwierdził Bartosz Zmarzlik, zapisując następne 3 punkty w swoim dorobku.

Po dwunastu gonitwach dwoma najlepszymi zawodnikami zawodów byli Bartosz Zmarzlik i Artiom Łaguta. Obaj mieli na swoim koncie po 8 „oczek”. Punkt mniej od mistrzów świata miał Jack Holder, a za plecami zwycięzcy tegorocznego Memoriału Edwarda Jancarza plasowali się między innymi Przemysław Pawlicki, Brady Kurtz oraz Mikkel Michelsen.

Z problemami w trzynastej gonitwie spotkał się Łaguta. Współliderujący żużlowiec w trzynastym biegu dojechał do mety na trzecim miejscu. To mogło oznaczać spadek w klasyfikacji. Szczególnie iż po kolejnych biegach wyprzedzili go Bartosz Zmarzlik i Mikkel Michelsen. Z kolei kolega Łaguty z Betard Sparty Wrocław Brady Kurtz zrównał się z nim punktami. Mogło się wydawać, iż to właśnie tych czeterech zawodników powalczy o bezpośrednie przepustki do finału.

Wiele w tym kontekście wyjaśnić miał bieg siedemnasty. Pod taśmą spotkali się bowiem Zmarzlik, Łaguta i Kurtz. Pierwsza odsłona rywalizacji zakończyła się jednak przedwcześnie. A za wjazd w taśmę startową wykluczony został Michael Jepsen Jensen. W powtórce triumfował Brady Kurtz, który przyjechał do mety przed Bartoszem Zmarzlikiem. Artiom Łaguta został natomiast pokonany przez rezerwowego Villadsa Nagela. Swój bieg w ostatniej serii wygrał również Mikkel Michelsen. To oznaczało, iż Michelsen i Kurtz wywalczyli bezpośredni awans do finału.

Do kontrowersyjnego wydarzenia doszło w biegu dziewiętnastym. Leon Madsen na przeciwległej prostej pierwszego okrążenia chciał wcisnąć się między Jacka Holdera i Piotra Pawlickiego. Ta sztuka początkowo się udała, ale Duńczyk trącił Polaka, który miał duże pretensje do swojego rywala. Madsen został końcowo wykluczony.

Michelsen i Kurtz byli już pewni jazdy w najważniejszym wyścigu, a żużlowcy z miejsc 2-10 walczyli o dwa pozostałe bilety do finału. W pierwszym z półfinałów spotkali się Vaculik, Zmarzlik, Sajfutdinow oraz Łaguta. Ostatecznie górą był Słowak. Chwilę później ostatnie wolne miejsce w ostatniej gonitwie dnia wywalczył sobie Przemysław Pawlicki.

W biegu finałowym ponownie mieliśmy problemy z taśmą startową. To oznaczało, iż czekała nas kolejna przerwa. Po niej wszystko odbyło się już zgodnie z planem. Od startu prowadził Brady Kurtz, który wygrał w swoim debiutanckim starcie w IMME. Podium uzupełnili Martin Vaculik i Mikkel Michelsen.

WYNIKI

1. Brady Kurtz (1,3,2,3,3,3) 15
2. Martin Vaculík (1,0,0,3,3,2) 9+ 1. miejsce w półfinale
3. Mikkel Michelsen (3,2,1,3,3,1) 13
4. Przemysław Pawlicki (3,0,3,W,2,0) 8+ 1. miejsce w półfinale
5. Bartosz Zmarzlik (2,3,3,2,2) 12+ 2. miejsce w półfinale
6. Jack Holder (1,3,3,1,2) 10+ 2. miejsce w półfinale
7. Piotr Pawlicki (0,2,3,2,3) 10+ 3. miejsce w półfinale
8. Emil Sajfutdinow (2,2,0,2,2) 8+ 3. miejsce w półfinale
9. Artiom Łaguta (3,3,2,1,0) 9+ 4. miejsce w półfinale
10. Maksym Drabik (2,1,0,3,1) 7+ 4. miejsce w półfinale
11. Leon Madsen (3,1,1,1,W) 6
12. Dominik Kubera (0,1,2,2,1) 6
13. Michael Jepsen Jensen (1,2,2,1,T) 6
14. Wiktor Przyjemski (2,0,0,0,0) 2
15. Damian Ratajczak (0,0,1,0,1) 2
16. Patryk Dudek (0,1,1,D,0) 2
17. Villads Nagel (1) 1
18. Kacper Mania NS

Bieg po biegu:
1. (60,47) Łaguta, Sajfutdinow, Holder, Kubera
2. (60,36) Michelsen, Drabik, Kurtz, Ratajczak
3. (60,62) Pawlicki, Zmarzlik, Vaculík, Pawlicki
4. (59,97) Madsen, Przyjemski, Jensen, Dudek
5. (59,00) Łaguta, Michelsen, Madsen, Vaculík
6. (59,02) Zmarzlik, Sajfutdinow, Dudek, Ratajczak
7. (58,79) Holder, Jensen, Drabik, Pawlicki
8. (59,15) Kurtz, Pawlicki, Kubera, Przyjemski
9. (60,51) Pawlicki, Łaguta, Ratajczak, Przyjemski
10. (59,98) Pawlicki, Jensen, Michelsen, Sajfutdinow
11. (59,67) Holder, Kurtz, Dudek, Vaculík
12. Zmarzlik, Kubera, Madsen, Drabik
13. (59,44) Drabik, Pawlicki, Łaguta, Dudek (D)
14. (59,51) Kurtz, Sajfutdinow, Madsen, Pawlicki (W)
15. (59,47) Michelsen, Zmarzlik, Holder, Przyjemski
16. (59,70) Vaculík, Kubera, Jensen, Ratajczak
17. (59,38) Kurtz, Zmarzlik, Nagel (Jensen T), Łaguta
18. (59,42) Vaculík, Sajfutdinow, Drabik, Przyjemski
19. (60,34) Pawlicki, Holder, Ratajczak, Madsen (W)
20. (60,20) Michelsen, Pawlicki, Kubera, Dudek
21. (59,61) Vaculík, Zmarzlik, Sajfutdinow, Łaguta
22. (60,15) Pawlicki, Holder, Pawlicki, Drabik
23. (59,93) Kurtz, Vaculík, Michelsen, Pawlicki

Brady Kurtz (CZ), Jack Holder (N), Mikkel Michelsen (B), Daniel Bewley (Ż)
Idź do oryginalnego materiału