Reprezentant Polski we freak fightach? Tymoteusz Puchacz zabrał głos

15 godzin temu


Czy Tymoteusz Puchacz wystąpi we freak fightach? Reprezentant Polski w piłce nożnej wypowiedział się szerzej na ten temat.

Jeszcze kilka lat temu trudno byłoby sobie wyobrazić reprezentanta Polski w piłce nożnej, który regularnie pojawia się w przestrzeni influencerów, bierze udział w internetowych programach i otwarcie komentuje temat freak fightów. Dziś jednak sprawy mają się nieco inaczej, a doskonałym tego przykładem jest Tymoteusz Puchacz, który ponownie został połączony z potencjalnym wejściem do świata freak fightów.

Temat ten pojawiał się już wcześniej, głównie za sprawą bardzo medialnego charakteru piłkarza. Puchacz od dawna się wyróżnia na tle wielu innych zawodników nie tylko sposobem bycia, ale także aktywnością poza boiskiem. Piłkarz, którego kibice oglądali między innymi w reprezentacji Polski, wielokrotnie pokazywał, iż dobrze odnajduje się również w szeroko pojętym świecie internetu i rozrywki. Regularne występy w mediach, luźny kontakt z influencerami czy aktywność w social mediach sprawiły, iż wokół jego nazwiska naturalnie zaczęły pojawiać się spekulacje dotyczące ewentualnego występu we freak fightach.

Teraz sam zainteresowany odniósł się do tego tematu w rozmowie z Kanałem Sportowym. Tymek przyznał, iż kiedyś śledził freak fighty, choć w tej chwili już tego nie robi. Jednocześnie zaznaczył, iż zna osoby, które występowały w tego typu wydarzeniach i które darzy ogromnym, szacunkiem, co jest dla niego pewnego rodzaju wyznacznikiem:

ZOBACZ TAKŻE: Nate Diaz atakuje mistrza UFC. Wypomina mu uciekanie przed nim

To właśnie takie projekty sprawiają, iż część kibiców uważa potencjalny debiut Puchacza we freak fightach za całkiem realny scenariusz. Z jednej strony przez cały czas jest aktywnym piłkarzem i trudno oczekiwać, by w najbliższym czasie ryzykował zdrowie dla walki w oktagonie. Z drugiej jednak strony sam sposób, w jaki funkcjonuje medialnie, mocno odróżnia go od stereotypowego piłkarza skupionego wyłącznie na futbolu.

Dużo osób było we freakach, które ja szanuję o które szanuje też bardzo dużo ludzi – np. Owca WK był we freakach. (…) Ja swego czasu śledziłem freaki, teraz już w ogóle nie śledzę tego. Przeminęło to z wiatrem dla mnie. Chyba do czasu jak skończę grać w piłkę, to nie będzie freaków już albo będą albo będzie coś innego. Ale ja lubię takie sidequesty zrobić – byłem w tym Sabotażyście z tymi influencerami i z Kizo i Kuke – raperami itd.

– mówił Tymoteusz Puchacz w „Kanale Sportowym”.

Najciekawsze w całej wypowiedzi było jednak to, iż Puchacz nie zamknął definitywnie drzwi do świata freak fightów. Wręcz przeciwnie, ponieważ dało się odczuć, iż traktuje takie aktywności jako pewnego rodzaju – jak to ujął – „sidequest”, czyli w tym przypadku odskocznię od codziennego życia profesjonalnego sportowca.

ZOBACZ TAKŻE: Burza przy Helwanim trwa. Kolejny zawodnik UFC skierował do niego mocne słowa

Oprócz tego sam przypomniał swój udział w programie Sabotażysta organizowanym przez „Reziego”. Tam znalazł się bowiem w gronie influencerów i raperów, w tym byłego zawodnika FAME MMA, Kizo. Tamtejszy występ piłkarza odbił się szerokim echem w sieci i pokazał, iż potrafi się on odnaleźć w praktycznie każdej sytuacji.

Piłkarze we freak fightach

Co ciekawe, świat freak fightów już wcześniej przyciągał osoby związane z piłką nożną. Jednym z najbardziej znanych przykładów jest Piotr Świerczewski, który zdecydował się wejść do klatki nie jeden raz. Były reprezentant Polski pokazał wtedy, iż choćby po zakończeniu kariery sportowej można odnaleźć się w zupełnie nowej odsłonie.

We freak fightach pojawił się także Błażej Augustyn, czyli zawodnik znany z występów w naszej polskiej Ekstraklasie. Jego udział również wzbudził spore zainteresowanie, ponieważ kibice piłkarscy z ciekawością obserwowali, jak zawodnik poradzi sobie w zupełnie innych realiach niż murawa. Interesujący był zresztą choćby jego bój z siatkarzem, Zbigniewem Bartmanem.

Stosunkowo niedawno do tego grona dołączył również Jakub Rzeźniczak. Były obrońca od dawna wzbudzał ogromne emocje, dlatego jego obecność we freak fightach wydawała się wręcz naturalnym kierunkiem. Organizacje doskonale wiedzą bowiem, iż znani piłkarze potrafią przyciągać uwagę nie tylko fanów sportów walki, ale również osób śledzących piłkę nożną i internetowe afery, które są nieodzowną częścią polskiej sceny freak fight.

ZOBACZ TAKŻE: Cain Velasquez wraca do świata MMA. Zobaczymy go w nowej roli

Wracając do Puchacza, to na ten moment trudno mówić o konkretnych planach, jednakże zdaje się to być realny scenariusz. Obrońca faktycznie może zadebiutować w klatce MMA, jednakże zdaje się, iż dojdzie do tego najprędzej za kilka lat, gdy zdecyduje się już zawiesić buty na kołku.

Idź do oryginalnego materiału