Tego rywala miał dostać Roberto Soldić w UFC. To obecny mistrz

1 godzina temu


Sytuacja Roberto Soldicia krótko mówiąc nie wygląda dobrze. Do tej pory nie znamy szczegółów jego kolejnej walki w prestiżowej organizacji One Championship.

”RoboCop” znalazł się w niewątpliwie ciężkiej sytuacji. Plany, cele były duże, ale realizacji brak. Reprezentant Chorwacji nie tak wyobrażał sobie karierę w One Championship podpisując kontrakt.

Nie tak dawno Soldić w mediach społecznościowych nawoływał do pojedynku z podwójnym mistrzem One Championship – Christianem Lee. Póki co na zaczepkach i nawoływaniu – się skończyło.

Ostatni pojedynek Soldić za zgodą organizacji stoczył w Polsce. Było to starcie na freakowej gali FAME MMA, gdzie na zasadach boksu zmierzył się z polską legendą – Tomaszem Adamkiem. Zaskoczenia nie stwierdzono. Młodszy, dużo szybszy i mocno bijący Soldić zakończył pojedynek przed czasem.

ZOBACZ TAKŻE: Parnasse wśród legend MMA. Mistrz KSW pozował z pogromcą McGregora

Soldić dostał propozycję walki ze Stricklandem

Największa organizacja na świecie była zainteresowana Roberto Soldiciem, ale ten wybrał inny kierunek. Chorwat jeszcze będąc w organizacji KSW dostał propozycję od amerykańskiego giganta.

Wtedy Soldić nie mógł zaakceptować walki, bowiem miał wiążący kontrakt z polską organizacją. Roberto wyjawił, iż była to oferta walki z aktualnym mistrzem wagi średniej – Seanem Stricklandem. Oczywiście wtedy Amerykanin nie był jeszcze championem w UFC.

Trenowaliśmy razem w Las Vegas. Wydaje mi się, iż miał wtedy na koncie tylko jedną porażkę z Usmanem i walczył w wadze półśredniej. Zaproponowano mi walkę z nim w Londynie, kiedy jeszcze byłem w KSW, ale w międzyczasie coś się zmieniło, przeszedł do wyższej kategorii i narobił zamieszania. To byłaby bardzo niebezpieczna walka, byłoby dobrze.

Roberto Soldić w naszym kraju znany jest przede wszystkim jako były podwójny mistrz organizacji KSW. ”RoboCop” w swoim ostatnim starciu w Polsce zaprezentował się z bardzo efektownej strony. W brutalnym stylu znokautował Mameda Khalidova.

Soldić odzyskał pas KSW w wadze półśredniej podczas KSW 45, gdy doszło do jego rewanżu z Dricusem Du Plessisem. Walka zakończyła się przed czasem. Po tytuł wagi średniej sięgnął z kolei w wspomnianym już starciu z legendą – Mamedem Khalidovem.

31-latek stoczył w KSW dziewięć pojedynków z czego osiem zwyciężył. Tylko jeden zakończył się decyzją sędziów – reszta to efektowne zwycięstwa przed czasem. Sam debiut nastąpił w 2017 roku, gdy wszedł na zastępstwo i zmierzył się z Borysem Mańkowskim. Chorwat nie był wtedy jeszcze znany. Co interesujące wśród wielu komentarzy kibiców pojawiła się krytyka, iż może to nie być dobry rywal dla wtedy polskiego mistrza KSW. Bardzo się mylono.

Idź do oryginalnego materiału