
Zawodnik kategorii ciężkiej, który swego czasu był choćby w gronie potencjalnych kandydatów do walki o najwyższe laury w UFC, przegrał kolejną walkę w oktagonie, co skutkuje podjęciem poważnych zmian w karierze. Te zmiany mają nastąpić już od kolejnego starcia.
Fighterem, o którym jest ta treść jest Jailton Almeida. Brazylijczyk wystąpił w weekend na gali UFC w Las Vegas, gdzie przegrał drugą walkę z rzędu.
34-letni zawodnik przegrał przez decyzję z Rizvanem Kunievem. Na dodatek pojedynek ten był mało emocjonujący dla widzów.
- ZOBACZ TAKŻE: „Mówi wam coś numer 30?” Gwiazda FAME kusi fanów powrotem do klatki
Almeida zapowiada poważne zmiany
Zaledwie dwa dni po tej porażce Almeida poinformował UFC o planowanych zmianach w swojej karierze. Brazylijczyk następne walki chce bowiem toczyć w kategorii półciężkiej i tam przenosi się jako zawodnik.
Wiadomość o zmianie kategorii wagowej została potwierdzona przez menedżera zawodnika, którym jest Tiago Okamura z On The Road Management.
Zespół Almeidy uważa, iż różnica w gabarytach i sile fizycznej wpływa nie tylko na jego porażki, ale także na niski poziom akcji w walkach. Almeida często wnosi na wagę od 230 do 240 funtów, podczas gdy wielu jego rywali osiąga limit 265 funtów.
Nadzieja UFC
Almeida zdobył kontrakt z UFC w kategorii półciężkiej w programie Dana White’s Contender Series, a następnie zadebiutował w tej właśnie dywizji. Oba występy zakończyły się sukcesem, jednak gdy zdominował Parkera Portera w walce w wadze ciężkiej przyjętej w ostatniej chwili, zdecydował się pozostać w tej kategorii.
Z czasem Brazylijczyk był wielką nadzieją UFC i stał się pretendentem w wadze ciężkiej dzięki zwycięstwom nad Jairzinho Rozenstruikiem, Sergheiem Spivakiem oraz Alexandrem Romanovem. Jednak po porażkach z Aleksandrem Volkovem oraz tej przegranej w weekend, Almeida decyduje się na zejście do niższej kategorii wagowej.
Zawodnikowi życzymy powodzenia, bo na pewno ma potencjał, by zamieszać w szeregach największej organizacji MMA na świecie.

2 godzin temu













